Jerzy Besala „Grabież skarbów Polski”.

grabie

 

Autor: Jerzy Besala

TytułGrabież skarbów Polski.

Wydawnictwo i rok wydania: Bellona, 2015 rok

Ilość stron: 335

Okładka: Miękka

Ocena: 4/5

Kilka słów o autorze

       Jerzy Besala ukończył liceum Mikołaja Reja w Warszawie, a w 1976 studia historyczne na UW. Początkowo interesował się dziejami najnowszymi, ale później zajął się Rzecząpospolitą szlachecką. Jest autorem kilkunastu książek, m.in. biografii Stefana Batorego, Tajemnic historii Polski, biografii Stanisława Żółkiewskiego, pięciotomowej publikacji Miłość i strach. Dzieje uczuć kobiet i mężczyzn oraz obszernych monografii Alkoholowe dzieje Polski. Czasy Piastów i Rzeczypospolitej szlacheckiej (t.1) i Czasy rozbiorów (t. 2).

Publikował lub publikuje artykuły w poczytnych czasopismach: „Polityce”, „Dzienniku Polskim”, „Wiedzy i Życiu”, „Focusie” i „Focusie Historia”.

W 2013 roku odznaczony Srebrnym Krzyżem Zasługi, brązowym Medalem „Za zasługi dla obronności kraju oraz odznaką „Zasłużony dla Kultury Polskiej” w popularyzowaniu wydawnictw książkowych o tematyce historycznej i patriotycznej.

 

Wreszcie sytuacja zaczęła się zmieniać na korzyść Polski. Potop szwedzki zaczął się cofać z ziem Rzeczypospolitej, a to powodowało, że zgniły pokój zawarty między Rzeczypospolitą a Moskwą w Niemieży w 1656 roku tracił sens bytu.

Fabuła

    Wojny od zawsze były związane z najazdami i grabieżą. Polska doświadczyła tego niejednokrotnie, a w szczególności w okresie Rzeczypospolitej szlacheckiej. Czym to zostało spowodowane? Musimy cofnąć się do czasów panowania Jagiellonów, kiedy Polska przeżywała okres świetności.

       Najczęściej atakowali nas Czesi, był to odwet księcia Brzetysława za spustoszenia pod Wełtawą. Atakował Bolesław Chrobry. Po śmierci króla Władysława IV Wazy Rzeczypospolita zaczęła ponosić klęski. Doznawała wielu szkód. Zostało to spowodowane rewolucją kozacką Bohdana Chmielnickiego, a następnie potopów: moskiewskiego, szwedzkiego i siedmiogrockiego. Przez te działania wojenne zostało tak mało kościołów gotyckich i renesansowych.

        Przez wiele lat Polska starała się odzyskać swoje dobra. Po traktacie ryskim z Rosją bolszewicką w 1921 roku, odzyskaliśmy część zbiorów. Uzyskaliśmy dostęp od Szwecji do ich księgozbiorów i archiwów. Niestety, do dnia dzisiejszego Polska próbuje odzyskać swoje zbiory.

 

Bez wątpienia Szwecja była też krajem zacofanym cywilizacyjne. Najstarszy uniwersytet szwedzki w Uppsali powstał w 1477 roku, ponad sto lat po założeniu Uniwersytetu Krakowskiego przez Kazimierza Wielkiego (1364).

Moja opinia na temat książki

        Książka należy do gatunku popularnonaukowego i jest skierowana do miłośników historii. Autor ma świetny styl pisarki i wnikliwie przedstawia problem. Jest to tematyka, która trochę została zapomniana. Uczymy się o bitwach i wojnach, ale nie są nam przedstawione straty jakie ponieśliśmy. Nie chodzi tu o straty wojsk, a dokładnie o starty źródeł kultury. Są to starty, których w ogóle już nie odzyskamy, albo będzie to trwało latami.

       Moim zdaniem książka jest interesująca i warto po nią sięgnąć. Choćby po to, żeby poszerzyć swoją wiedzę historyczną. Pomimo tego, że są to czasy od nas odległe.

 

Jakie są Wasze wrażenia po lekturze? Czytaliście już tę książkę?

Czekam na Wasze komentarze!

Do następnego!

Reklamy

Jerzy Besala „Najsłynniejsze miłości królów polskich”.

Najsłynniejsze

 

 

Autor: Jerzy Besala

TytułNajsłynniejsze miłości królów polskich.

Wydawnictwo i rok wydania: Bellona, 2009 rok

Ilość stron: 370

Okładka: Twarda

Ocena: 5/5

 

Kilka słów o autorze

       Jerzy Besala ukończył liceum Mikołaja Reja w Warszawie, a w 1976 studia historyczne na UW. Początkowo interesował się dziejami najnowszymi, ale później zajął się Rzecząpospolitą szlachecką. Jest autorem kilkunastu książek, m.in. biografii Stefana Batorego, Tajemnic historii Polski, biografii Stanisława Żółkiewskiego, pięciotomowej publikacji Miłość i strach. Dzieje uczuć kobiet i mężczyzn oraz obszernych monografii Alkoholowe dzieje Polski. Czasy Piastów i Rzeczypospolitej szlacheckiej (t.1) i Czasy rozbiorów (t. 2).

Publikował lub publikuje artykuły w poczytnych czasopismach: „Polityce”, „Dzienniku Polskim”, „Wiedzy i Życiu”, „Focusie” i „Focusie Historia”.

W 2013 roku odznaczony Srebrnym Krzyżem Zasługi, brązowym Medalem „Za zasługi dla obronności kraju oraz odznaką „Zasłużony dla Kultury Polskiej” w popularyzowaniu wydawnictw książkowych o tematyce historycznej i patriotycznej.

W tej walce okazało się jednak, że Bona ma już małe wpływy. Nie liczyła się w nowym rozdaniu wielkiej gry. Na sejmie majowym 1550 roku nie odegrała żadnej poważnej roli, a Zygmunt August zdołał matkę upokorzyć, odbierając jej czarownicę.

 

Fabuła

        Autor w swojej książce, opisuje najpopularniejsze związki miłosne władców Polski. Pochyla się nad: Jadwigą i Wilhelmem, Władysławem Jagiełłą i Jadwigą, Kazimierzem Jagiellończykiem i Elżbietą Habsburżanką, Zygmuntem I Jagiellonem i Barbarą Zapolyą, Zygmuntem Augustem i Barbarą Radziwiłłówną, Janem III Sobieskim i Maria Kazimierą, Napoleonem i Marią Walewską.

    Ciekawy jest fakt, zainteresowania się Napoleonem i Marią Walewską przez autora. Jak wiemy cesarz Francji, nie był królem Polski, ale w czasie okresu Księstwa Warszawskiego, to właśnie on sprawował władzę. Zaś Maria Walewska była metresą cesarza i chciała być jego żoną. Miała bardzo duży wpływ na Napoleona. Poświęciła siebie dla państwa. Była prawdziwą patriotką.

    Jerzy Besala stworzył tę książkę na bazie trylogii Małżeństwa Królewskie.

 

Konstancja wychowywała dzieci po habsbursku: pobłażliwie, a jednocześnie surowo. Naśladowała w tym matkę; kierowała się też wskazówkami jezuity Piotra Skargi.

 

Moja opinia na temat książki

    Książka należy do gatunku popularnego. Autor pokazuje nam, jak miłość potrafiła zmienić bieg historii. Pomimo związków aranżowanych, które miały na celu sprawy dynastii, czasem rodziła się prawdziwa miłość, pomiędzy kandydatami. Para dynastyczna darzyła się miłością i wzajemnym szacunkiem. Wspólnie decydowali o losach państwa. Ciekawe historie i smaczki dodają pikanterii do historii miłosnych królów i królowych. Lekturę czyta się szybko i niekiedy z zapartym tchem. Napisana jest w bardzo ciekawy sposób. Każdy miłośnik historii par królewskich, musi tę pozycję przeczytać.

 

 

Jakie są Wasze opinie po lekturze? Chcecie po nią sięgnąć?

Czekam na Wasze komentarze!

Do następnego!

Romuald Romański „Królewskie dzieci z nieprawego łoża. Dzieje polskich bękartów.

Królewskie dzieci

 

Autor: Romuald Romański

TytułKrólewskie dzieci z nieprawego łoża. Dzieje polskich bękartów.

Wydawnictwo i rok wydania: Bellona, 2012 rok

Ilość stron: 142

Okładka: Miękka

Ocena: 5/5

 

Kilka słów o autorze

     Romuald Romański polski prawnik, historyk, pisarz. Wykładowca prawa w Wyższej Szkole Menedżerskiej w Warszawie. Autor wielu książek o tematyce historycznej (specjalność – wojny kozackie) oraz kilku powieści historyczno-przygodowych.

 

Nad Zbigniewem zawisło niebezpieczeństwo kary śmierci, a w najlepszym razie obcięcia członków. Uniknął jej jednak dzięki mediacji arcybiskupa Marcina i rozsądkowi ojca, który nie chciał zbuntowanego syna stawiać w sytuacji bez wyjścia.

Fabuła

       Autor, w swojej książce porusza tematykę dzieci, które rodziły się poza łożem małżeńskim. Nazywano ich basardami. Sytuacja materialna takich dzieci, zależała od prawa i polityki, jakie panowały w danej epoce. Kościół Katolicki, również miał wiele do powiedzenia w tej sprawie.

       Patrząc według dynastii, Piastowie traktowali dzieci z małżeńskiego, jak i poza na równi, np. książe Zbigniew i jego przyrodni brat Bolesław Krzywousty; czasy panowania Zygmunta Starego i królowej Bony. Ojciec, który uznaje dziecko z pozamałżeńskiego łoża, zabezpiecza go tak samo, jak dzieci z małżeństwa.

         Zmieniło się to po soborze trydenckim, który odbył się w latach 1545-1563. Wtedy w Polsce panowało surowe prawo. Dzieci nieślubne wykluczono, ze społeczeństwa. Nie mieli prawa dziedziczenia po ojcu nazwiska, ani majątku. Takie traktowanie dotrwało do Władysława III Wazy. Prawo zmieniło się za Stanisława Augusta Poniatowskiego.

         W wieku XVIII do instytucji małżeństwa podchodziło się swawolnie. Nikt nie przestrzegał przysięgi. Ceniona była wolność seksualna. Związki poza małżeńskie były na porządku dziennym.

 

Stanisław Grabowski był synem ostatniego króla I Rzeczpospolitej Stanisława Augusta Poniatowskiego. Stanisław Poniatowski był znany z wielu romansów. Otaczało go liczne grono kochanek, które dały mu sporą gromadkę dzieci.

Moja opinia na temat książki

        Książka należy do gatunku popularnonaukowego. Autor pisze w bardzo ciekawy sposób. Porusza ważny temat. Możemy poszerzyć wiedzę, o której niewiele się mówi. Dzieci z łoża pozamałżeńskiego, były pokrzywdzone pod każdym względem. Zawsze były gorsze. Kiedy mieli prawo do dziedziczenia, mogli prowadzić normalne życie i się wykształcić. Jak im zabrano prawo, to nawet ojciec nie miał obowiązku łożenia na basardów. Najgorsze jest to, że Kościół, również przychylał się do braku dziedziczenia, przez takie dzieci. Dziecko jest dzieckiem i nie powinno być żadnych podziałów.

Jakie są Wasze opinie o Królewskich dzieciach z nieprawego łoża…? 

Czekam na Wasze komentarze!

Do następnego!

Marta Sztokfisz „Pani od obiadów.Lucyna Ćwierczakiewiczowa. Historia jej życia.”

Autor: Marta Sztokfisz

Tytuł: Pani od obiadów. Lucyna Ćwierczakiewiczowa. Historia jej życia.

Wydawnictwo i rok wydania: Wydawnictwo Literackie, 2018 rok.

Ilość stron: 382.

Okładka: Twarda

Ocena: 5/5

 

Kilka słów o autorce.

                     Marta Sztokfisz- pisarka, publicystka i wykładowca. Absolwentka polonistyki Uniwersytetu Warszawskiego. Przeprowadziła ponad trzysta rozmów z ludźmi świata kultury, show-biznesu i mediów. Pisze od kilkunastu lat książki biograficzne, m.in.: Cena sławy; Na huśtawce; Księżniczka deptaku; Jerzy Hoffman gorące serce; Chwile, których nie znamy; Opowieść o Marku Grechucie; Pani od obiadów…; Caryca polskiej mody, święci i grzesznicy.

 

Kilka słów o Lucynie Ćwierczakiewiczowej.

                 Lucyna Ćwierczakiewiczowa, a dokładnie Lucyna von Bachman, primo voto Staszewska, secundo Ćwierczakiewiczowa. Urodziła się 17 października 1829 roku w Warszawie, zm. 26 lutego 1901 roku w Warszawie. Jest autorką książek kucharskich i poradników gospodarstwa domowego, publicystka. Córka prawnika, odebrała wykształcenie domowe. Po rozstaniu z pierwszym mężem Feliksem Staszewskim, poślubiła Stanisława Ćwierczakiewicza. Napisała, m.in.: Jedyne praktyczne przepisy wszelkich zapisów spiżarnych oraz pieczenia ciast; 365 obiadów za 5 zł; Poradnik porządku i różnych nowości gospodarskich; Naukę robienia kwiatów bez pomocy nauczyciela. 

1883 roku za wydania swoich książek zarobiła 84 tys. rubli. Taka suma pieniędzy przekraczała trzykrotnie wartość sporego majątku. Jej wysokie zarobki,stały się tematem dwóch felietonów w pismach warszawskich: Kłos Tygodnik Ilustrowany.

W latach 1865-1894 prowadziła dział mody i gospodarstwa domowego w tygodniku Bluszcz oraz współpracowała z Kurierem Warszawskim. Po 1870 roku, prowadziła przy ulicy Królewskiej 3 salon, w którym podejmowała gości przyrządzonymi przez siebie daniami. Od 1875 roku redagowała kalendarz dla kobiet Kalendarz na rok… Kolęda dla gospodyń. Była zwolenniczką emancypacji, propagowała samodzielną pracę zawodową kobiet. 

Zmarła 26 lutego 1901 roku w Warszawie. Została pochowana na Cmentarzu Ewangelicko-Reformowanym (kalwińskim) w Warszawie. 

Jednym z najbardziej znanych jej sympatyków był Bolesław Prus.

Szczęśliwa młoda mężatka powiększa kapitał znajomości, zaprasza na obiady ludzi ciekawych, wysoko stojących w hierarchii społecznej.

 

                 Fabuła

            Lucyna Ćwierczakiewiczowa przyszła na świat 17 października 1826 roku. Od zawsze chciała być dobrą matką i żoną. Martwiła się o ubogich. Pobierała wykształcenie domowe, ale zawsze marzyła, żeby chodzić do szkoły, jak chłopcy w XIX wieku. Sławę zdobyła dzięki ciętemu językowi. Jej rodzicami byli Henrietta i Fryderyk von Bachman ( był z zawodu prawnikiem). W wieku 62 lat, umiera ojciec. Matka ponownie wychodzi za mąż. Jest nim Pawłowicz, wojskowy. Lucyna ma rodzeństwo. Siostrę, która jest o 15 lat starsza oraz brata Karola. Kiedy główna bohaterka ma 18 lat, wychodzi za Feliksa Staszewskiego. Wyjeżdża do majątku męża. Ich małżeństwo nie jest udane. Lucyna postanawia się rozwieść i wraca do Warszawy. Po dwóch latach spotyka inżyniera Stanisława Ćwierczakiewicza. Pobierają się. Nie podpisują intercyzy. Ich małżeństwo jest udane. Sama Ćwierczakiewiczowa pisze, o swoim mężu najznamienitszy i najrozumniejszy, najukochańszy z ludzi. Lucyna planuje wydanie książki kucharskiej. Jej mąż ją w tym wspiera. Zaczyna zbierać notatki z przepisami. Jej książki są rozchwytywane i nie musi się martwić, o brak czytelników. Zarobione pieniądze oszczędza i planuje następne książki.

 

W jadłospisie Obiadów uwzględnia przestrzegany przez rodaków post- dlatego w marcu i kwietniu (Wielkanoc jest świętem ruchomym) proponuje trzy razy w tygodniu dania postne.

 

Moja opinia na temat książki

                 Książkę od samego początku, czyta się z zapartym tchem. Autorka przedstawia Lucynę Ćwierczakiewiczową, jako kobietę sukcesu. Była feministką i walczyła o kobiety, by mogły pracować zawodowo. Pomaga najbiedniejszym. Pomimo przeciwności losu, nigdy się nie poddawała. Robiła swoje i dążyła do celu. Można się pokusić o stwierdzenie, że Lucyna Ćwierczakiewiczowa, była kobietą współczesną, jak na tamte czasy. 

Każdy rozdział ma piękne ilustracje XIX-wiecznej Warszawy. 

Bardzo się cieszę, że ktoś napisał książkę o Lucynie Ćwierczakiewiczowej. Młode pokolenie, może się dowiedzieć, że istniała taka osoba i zrobiła dużo dobrego dla Warszawy jak i dla całej Polski.

 

Jakie są Wasze opinie na temat Pani od obiadów?

Czekam na Wasze komentarze!

Do następnego!

Iwona Kienzler „Korona i kobiety. Król Kazimierz Wielki bigamista”.

Autor: Iwona Kienzler.

Tytuł: Korona i kobiety. Król Kazimierz Wielki bigamista.

Wydawnictwo i rok wydania: Bellona, Warszawa 2013 rok.

Okładka: Twarda.

Ilość stron: 278.

Ocena: 4/5.

Kilka słów o autorce

           Iwona Kienzler jest autorką ponad osiemdziesięciu książek – publikacji non-fiction z zakresu historii, jak również leksykonów i słowników. Pisze także reportaże z podróży oraz artykuły dotyczące spraw gospodarczych i historii Polski, a także odwiedzanych przez nią krajów i regionów. Pasjonuje się historią, a zwłaszcza rolą kobiet i ich często zapomnianemu lub niedocenianemu wpływowi na losy i decyzje mężczyzn rządzących państwami, czy też będącymi wpływowymi politykami lub mężami stanu. Historia opisywana w książkach Iwony Kienzler to historia widziana oczyma kobiet.

Faktem jest, że Kościół rzeczywiście w ówczesnych czasach ingerował w tak intymną sferę, jaką był seks bowiem dążył do całkowitej dominacji nad doczesnym życiem swych wiernych, kierując się szlachetnym celem doprowadzenia jak największej ilości dusz do raju.

Fabuła

                Kazimierz Wielki i jego biografia od zawsze interesowała historyków i pisarzy. Możemy się o tym przekonać, na podstawie serialu Korona królów. Główny bohater, jest jednym z najwybitniejszych władców w Polsce. Przydomek Wielki otrzymał, z powodu swojego wzrostu, a nie jak myślimy z talentu kierowania państwem. Kazimierz nie miał zamiłowania militarnego. Cenił sobie spokój. Był trudny w życiu prywatnym. Posiadał cztery żony, w tym dwie, które porzucił: Adelajdę Heską oraz Krystynę Rokiczanę. Było to spowodowane brakiem męskiego potomka. Miał same córki, nie doczekał się synów z prawego łoża, a on był ostatnim z dynastii Piastów.

Jego małżeństwa nie były udane. Pierwsza żona Kazimierza Wielkiego, to Aldona-Anna. Pochodziła z Litwy. Wtedy Litwa była pogańska i Aldona musiała przyjąć chrzest, aby móc poślubić Kazimierza. Na chrzcie otrzymuje imię Anna. Mają dwie córki Elżbietę i Kunegundę. Druga żona to Adelajda Heska. Została odprawiona przez króla, z powodu bezpłodności. Kazimierz popełnił bigamię. Poślubił Krystynę Rokiczanę, jeszcze w małżeństwie z Adelajdą. Odprawił ją, ponieważ ktoś mu doniósł, że ma świerzb i jest łysa. Ciekawe, dlaczego Kazimierz tego nie zauważył. Czwarta żona Jadwiga Żagańska, również powiła królowi córki.

Historycy podejrzewają, że Kazimierz, zarówno przed, jak i po chorobie, zdradzał swoją pierwszą żonę z licznymi kochankami. Robił to jednak na ogół bardzo dyskretnie, starając się, aby pogłoski o jego niewierności nie dotarły do uszu małżonki […].

Moja opinia na temat książki

        Wyżej wymieniona książka jest dedykowana fanom serialu Korona królów. Autorka przedstawia biografię Kazimierza Wielkiego, bez owijania w bawełnę. Pokazuje, że ostatni król z dynastii Piastów, nie był „Wielki”, ale również mordował, gwałcił i wchodził w związki bigamiczne. Za wszelką cenę chciał mieć następcę tronu. Niestety, jego planu nie udało się zrealizować.

Autorka, również porusza kwestię seksu w średniowieczu, jak i temat aborcji i stanowisko Kościoła w tej sprawie.

Książkę się świetnie czyta i ma bardzo dobry styl pisarski. Mój egzemplarz miał wadę edytorską. Czasem zdarzyły się literówki.

Czy ktoś z Was oglądał Koronę królów?

Czy uważacie, że jednak Kazimierz Wielki, był dobrym władcą?

Czekam na Wasze komentarze!

Do następnego!

„Młot na czarownice”

 

Kim byli autorzy „Młotu na czarownice”?

             Henrich Kramer znany, również jako Henricus Institor lub Heinrich Institor. Urodził się ok. 1430 roku w Schlettstadt, koło Strasburga. Zmarł w 1505 roku w Kromieryżu. Niemiecki duchowny katolicki, dominikanin i inkwizytor. Był zwolennikiem realności czarów i istnienia czarownic. Według swoich słów jako inkwizytor skazał na śmierć 48 domniemanych czarownic w 1486 roku. Miało to miejsce w Ravensburgu i w innych miejscowościach znajdujących się w diecezji Konstancja. Papież Innocenty VIII wydał bullę Summis desiderantes affectibus potwierdzając uprawnienia inkwizytorskie Kramera. Wykorzystując upoważnienie bulli Kramer wzmógł swoją działaność przeciwko czarom i czarownicom, co doprowadziło do konfliktu z biskupem diecezji Brixen, Georgiem Golserem. Konsekwencją tego konfliktu była nałożona na Kramera kara, która zakazywała opuszczania miasta. W 1486 roku stworzył traktat o czarownictwie, który został włączony do „Młota na czarownice”. Został wydany w 1487 roku. Jako współautora dzieła podano Jakoba Sprengera, jednak udział w powstaniu tego dzieła przez część historyków jest podważana. Kramer twierdzi, że w latach 1481-1491 skazał na śmierć ok. 200 czarownic. Zaś swoich przeciwników, którzy kwestionowali istnienie czarownic oskarżał o herezję.

                   Jakob Sprenger urodził się między 1435 a 1438 rokiem w Reinfelden koło Bazylei. Zmarł 6 grudnia 1495 roku w Strasburgu. Był niemieckim duchownym katolickim, dominikaninem i inkwizytorem. Zyskał sławę jako współautor „Młota na czarownice”. Część badaczy twierdzi, że Kramer posłużył się jego nazwiskiem bezpodstawnie. Servatius Fanckler współpracownik Sprengera, krótko po jego śmierci zaprzeczył autorstwo tego dzieła. W 1487 roku Sprenger zainicjował śledztwo przeciwko Kramerowi, na którym został ukarany.

 

Czarostwo co to jest i jak je definiować?

Czarostwo to nazwa pochodząca z łacińskiego hexerei. Zawiera w sobie pięć głównych elementów takich jak: 1. pakt z diabłem, 2. utrzymywanie kontaktów cielesnych z diabłem, 3. umiejętność latania w powietrzu, 4. sabat, 5. czary szkodliwe. Później dodawano jeszcze do tego wiarę w wilkołaki, rodzenie potworów spowodowane utrzymywaniem kontaktów seksualnych z diabłem i psucie pogody.

„Młot na czarownice” jaki ma cel?

Kramer dążył do tego, aby przestępstwa czarostwa były przeprowadzanie w sądzie świeckim. Ze względu na to, że jest to przestępstwo mieszane i forma kary jaka powinna być to kara śmierci. Twierdził, że inkwizytorzy nie powinni brać udziału w takich sądach ze względu na to, iż inni inkwizytorzy próbowali ratować oskarżonych. Czarownice według Kramera nie powinny otrzymać pomocy prawnej.

Jakie były zarzuty przeciwko rzekomej czarownicy?

Zarzutami są zazwyczaj nieszczęścia dnia codziennego, które mogą się przydarzyć każdemu z nas. M.in: choroby ciała, zaliczamy do tego, np. impotencje. Zabijanie i okaleczanie zwierząt domowych. Twierdzono, że czarownice zabijają nienarodzone dzieci i profanują hostię.

Dlaczego kobiety były częściej skazywane?

Kramer w swojej publikacji udowadnił, że kobiety mają większe skłonności do ulegania szatanowi. Wyraźnie sugerował, że za pośrednictwem kobiet szatan dostaje się do ludzkiego, męskiego społeczeństwa. I z tego powodu „Młot na czarownice” jest najbardziej znaną książką o wrogim nastawieniu do kobiet.

 

Moja opinia na temat lektury

                     Młot na czarownice to książka, która budzi wiele kontrowersji. Jest to typowa instrukcja , która ma nauczyć jak bronić się przed czarownicami. Metody walczenia z czarami są kuriozalne. Inkwizycja zabiła wiele niewinnych osób. Najgorzej miały kobiety, które na tamte czasy były oczytane i mądre, ale nie miały takich praw jak kobiety teraz. Dzięki tej książce możemy dowiedzieć się jak to wszystko wyglądało od „kuchni”. Po przeczytaniu Młota na czarownice naszła mnie taka refleksja: ile kobiet musiało zginąć, abyśmy my kobiet współczesne mogły się edukować, decydować o własnym losie i brać czynny udział w życiu politycznym. Bo gdybyśmy nie miały takiej wolności to czekałby na nas stos, tak jak na setki innych kobiet w czasie inkwizycji. Dziękujmy za to każdego dnia.

A Wy jakie macie refleksje po przeczytaniu Młota na czarownice?

Czekam na Wasze komentarze!

Do następnego!

 

Źródła:

  1. https://pl.wikipedia.org/wiki/Heinrich_Kramer
  2. https://pl.wikipedia.org/wiki/Jakob_Sprenger_(inkwizytor)
  3. https://historia.org.pl/2015/03/25/i-wtedy-zaplona-stosy-o-epoce-polowan-na-czarownice-wywiad/
  4. http://www.historycy.org/index.php?showtopic=38660&st=0
  5. J. Sprenger, H. Kramer: Młot na czarownice. Wydawnictwo XXL. (Wersja uwspółcześniona).