„Obalanie mitów i stereotypów. Od Jana III Sobieskiego do Tadeusza Kościuszki.” Sławomir Suchodolski i Dariusz Ostapowicz.

 

Tytuł: Obalanie mitów i stereotypów. Od Jana III Sobieskiego do Tadeusza Kościuszki.

Autorzy: Sławomir Suchodolski i Dariusz Ostapowicz.

Wydawnictwo i rok wydania: Bellona, Warszawa 2008 rok.

Okładka: Twarda.

Ilość stron: 175.

Ocena: 3/5.

 

Fabuła.

Autorzy rozpoczynają obalanie mitów i stereotypów od Jana III Sobieskiego, a dokładnie polemizują z biografią wielkiego wodza napisaną przez profesora Zbigniewa Wójcika. Według autorów Jan III Sobieski, ulegał wpływom dwóch kobiet: Ludwiki Marii oraz Marii Kazimiery. Jego chora obsesja w walce z Turkami nie wpłynęła dobrze na losy państwa.

                Zaś August II Mocny swój przydomek otrzymał, ze względu na cechę charakteru, a nie tylko na cechę fizyczną. Złe opinie na temat Sasów to propaganda pruska.

                Konstytucja 3 Maja i jej ustanowienie. Politykę Sejmu Wielkiego nie wykorzystano w 100%. Uchwalenie Konstytucji zostało przyśpieszone. Zamiast 5 maja przyśpieszono na 3 maja. Kapitulacja króla spowodowała zmarnowanie wysiłku Sejmu Czteroletniego.

               Na zakończenie autorzy pochylają się nad publikacją Profesora Wacława Tokarza, na temat Tadeusza Kościuszki. Podpisanie przez Kościuszkę przysięgi wierności carowi Pawłowi I, historia ten krok ocenia negatywnie. Pomimo, że był wodzem narodu, nie powinien podejmować takiej decyzji. Został wychwalony przez rodzinę Czartoryskich.

 

                Moja opinia na temat książki.

            Książka należy do gatunku popularnonaukowego. Lektura skierowana jest do miłośników historii, którzy lubią zadawać pytanie: co by było gdyby? Dzięki zadawaniu sobie takich pytań, możemy rozmyślać nad przeszłością. Każdy rozdział ma krótkie podsumowanie oraz listę, która zawiera: przypisy, źródła, opracowania, beletrystykę, filmy i teatr TV.

                  Dla mnie tę pozycję czytało się ciężko. Jest bardzo dużo tekstu. Aby dobrze zrozumieć treść, musiałam wracać do pewnych fragmentów kilkakrotnie. Dobrze, że było podsumowanie, bo wtedy można poukładać sobie treść. Książka nie jest zła, porusza wiele ciekawych kwestii, ale mnie nie porwała. Widocznie to nie mój styl pisarski.

 

A jakie są Wasze spostrzeżenia na temat książki? Czytał ją ktoś z Was?

Czekam na Wasze komentarze!

Do następnego!

Anna Brzezińska „Woda na sicie. Apokryf czarownicy”.

Tytuł: Woda na sicie. Apokryf czarownicy.

Autor: Anna Brzezińska.

Wydawnictwo i rok wydania: Wydawnictwo Literackie, 2018 rok

Okładka: Twarda.

Ilość stron: 364

Ocena: 4/5.

„Odpowiadam dalej, że ledwo na drodze opadł pył po moich braciach, karczmarz pojawił się w mojej sierocej izbie i zaczął wygarniać z półek i skrzyń garnki, suknie i statki, które wprawdzie nie należą do tej opowieści, były jednak własnością mojej matki i całym posagiem, jaki mi mogła pozostawić”.

Kilka słów o autorze.

               Anna Dorota Brzezińska urodziła się 8 czerwca 1971 roku w Opolu. Jest absolwentką Instytutu Historii KUL oraz absolwentką i doktorantką mediewistyki Central European University w Budapeszcie. Pracę magisterską pisała na temat staropolskiej magii, natomiast praca doktorska dotyczy wizerunku królowej polskiej w XVI wieku. Trzykrotna laureatka Nagrody im. Janusza A. Zajdla. Debiutowała w 1998 roku opowiadaniem A kochał ją, że strach opublikowanym w Magii i Mieczu. Za tą publikację otrzymała nagrodę Zajdla. Również została uhonorowana tą nagrodą za powieść Żmijowa harfa i za opowiadanie Wody głębokie jak niebo.

„Jeśli zaś pytacie, jakim wydawał mi się w tamtej chwili Richelmo, tedy wiedzcie, że nie umiem wam odpowiedzieć. Wy, mnisi, wszyscy jesteście dla mnie jednacy.”

Fabuła.

We wiosce Cinabro należącej do parafii Sanglare, zostaje wtrącona do lochu La Vecchia. Kobieta ma około 35 lat i zostaje oskarżona o czary i herezję oraz zabójstwo mnicha.  Jej matka pochodzi z tej samej parafii gdzie odbywa się proces inkwizycyjny. Ojca nie zna. Na czas wyjaśnienia sprawy przebywa w celi, która jest pilnie strzeżona.  La Vecchia, aby nie spłonąć na stosie, broni się językiem, a dokładnie mówiąc piękną retoryką. Pomimo wycieńczenia przez okropne tortury, dalej broni się i próbuje uwieść inkwizytorów swoją opowieścią.  W ten sposób pragnie przedłużyć sobie życie. Główna bohaterka tak przedstawia swoje zeznania, że do samego końca nie jesteśmy wstanie stwierdzić, co jest prawdą a co fikcją.

„I twierdzę, że domniemanie, jakobym była w posiadaniu klejnotów hrabiego Desiderio, jest wielkim oszustwem i jeszcze większą niegodziwością, podobnie jak inne wysuwane przeciwko mnie oskarżenia.”

Moja opinia na temat książki.

              Porównując Córki Wawelu a Wodę na sicie większe wrażenie na mnie zrobiły Córki. Woda na sicie pokazuje nam, jak wyglądał proces inkwizycyjny. Kobieta nie miała szans na wyjście z takiego procesu żywa. Ciężkie tortury skłaniały je do przyznawania się bez względu na winę. Książka była ciekawa, ale w pewnym momencie zaczęła mnie nudzić narracja, a dokładnie brak wyjaśnienia winy głównej bohaterki. Czasem gubiłam wątek. Nie czytałam z taką przyjemnością, jak Córki Wawelu.

A jakie są Wasze spostrzeżenia na temat lektury? 🙂 Czy Wodę na sito już czytaliście, czy dopiero zamierzacie się na nią skusić?

Czekam na Wasze komentarze!

Do następnego!

Moje ulubione książki z dziedziny staropolskiej.

 

 

Autor: Gall Anonim

Tytuł: Kronika polska.

Przekład: Roman Grodecki.

Wydawnictwo i rok wydania: Ossolineum, 2003 rok.

        Kronika polska Galla Anonima jest najstarszym dziełem literackim. Została napisana po łacinie, ponieważ język narodowy nie był jeszcze na tyle rozwinięty, aby móc się nim posługiwać. Gall Anonim jest bardzo tajemniczym autorem, ponieważ nie mamy za wiele informacji o jego życiu i twórczości. Znalazł się w Polsce za sprawą króla Bolesława Krzywoustego, w czasie jego pielgrzymki pokutnej do Węgier. Kronika ma charakter moralistyczny.

W utworze Galla Anonima bardzo podoba mi się kompozycja, a dokładnie jej regularność, która nie może być przypadkiem. Fabuła toczy się w czasie panowania króla Bolesława Krzywoustego. Występują wstawki wierszowane do każdej z trzech ksiąg. Jest to tzw. epilog. Ciekawą kwestią, również jest prawdomówność Galla. Zazwyczaj w kwestiach historycznych zachowuje milczenie.

 

 

Autor: Wiesław Wydra, Wojciech Ryszard Rzepka.

Tytuł: Chrestomatia staropolska. Teksty do 1543 roku.

Wydawnictwo i rok wydania: Ossolineum, 1984 rok.

 

             Pierwszy raz o niej usłyszałam na I roku studiów. Przerabialiśmy ją w czasie omawiania epoki średniowiecza. Jest to zbiór tekstów staropolskich. Zawiera, m.in.: modlitewniki, przekłady Biblii, kazania, apokryfy, teksty prawnicze i urzędowe, zabytki epistolograficzne, pieśni religijne, poezja religijna i okolicznościowa, poezja miłosna; pierwsze teksty polskie drukowane z oficyn: Jana Hallera, Hieronima Wietora i Floriana Unglera. Zbiór zaopatrzony jest w transliterację i transkrypcję. Przez to teksty są czytelne dla literaturoznawców, językoznawców i historyków.

Chrestomatia staropolska jest jedną z moich ulubionych pozycji książkowych. Jest to spowodowane tym, że można poznać kulturę i obyczajowość w epoce staropolskiej. W czasie czytania tej pozycji możemy przenieść się w czasie i poczuć klimaty dawnych czasów.

 

Autor: Henryk Kramer i Jakub Sprenger

Tytuł: Młot na czarownice. Postępek zwierzchowny w czarach a także sposób uchronienia się ich i lekarstwo na nie w dwóch częściach zamykający. (wersja uwspółcześniona).

Wydawnictwo i rok wydania: Wydawnictwo XXL, 2008 rok.

            Tekst został napisany przez Jacoba Sprengera i Henricha Kramera. Wydana została w 1487 roku. Pozycja stała się podręcznikiem, który miał pomóc w łapaniu czarownic. W Polsce została wydana w 1614 roku przez Stanisława Ząbkowica.

Książka przedstawia problem oskarżania kobiet o czary. Były poddawane torturom, po których każdy by się przyznał do popełnienia przestępstwa. Widzimy w jaki sposób były traktowane i poniżane. Cieszmy się, że wywalczyłyśmy sobie wolność.

 

         W tym poście, chciałam Wam opowiedzieć o swoich ulubionych książkach z dziedziny literatury staropolskiej. W ten sposób pragnę pokazać, że literatura staropolska nie jest wcale nudna, ani nie sprawia żadnych trudności. Większość z nas jest zafascynowana epoką współczesną, ale nikt nie zastanawia się dlaczego ona powstała. Gdyby nie rozwój  literatury i eksperymentowanie z nią, nie było by współczesności. A po za tym historia literatury też jest bardzo ważna, bo wypadało by wiedzieć od czego się wszystko zaczęło.

 

Czekam na Wasze komentarze!

Do następnego!

 

Anna Brzezińska „Córki Wawelu. Opowieść o jagiellońskich królewnach”.

 

Autor: Anna Brzezińska

Tytuł: Córki Wawelu. Opowieść o jagiellońskich królewnach.

Wydawnictwo i rok wydania: Wydawnictwo Literackie, 2017 rok.

Okładka: Twarda

Ilość stron: 838

Ocena: 5/5

Kilka słów na temat autorki

                Anna Dorota Brzezińska urodziła się 8 czerwca 1971 roku w Opolu. Jest absolwentką Instytutu Historii KUL oraz absolwentką i doktorantką mediewistyki Central European University w Budapeszcie. Pracę magisterską pisała na temat staropolskiej magii, natomiast praca doktorska dotyczy wizerunku królowej polskiej w XVI wieku. Trzykrotna laureatka Nagrody im. Janusza A. Zajdla. Debiutowała w 1998 roku opowiadaniem A kochał ją, że strach opublikowanym w Magii i Mieczu. Za tą publikację otrzymała nagrodę Zajdla. Również została uhonorowana tą nagrodą za powieść Żmijowa harfa i za opowiadanie Wody głębokie jak niebo.

„Zerknęłam na królewnę. Anna również obserwowała panny z jakąś cierpką melancholią na twarzy. Starzy nie rozumieją młodych, pomyślała karlica, a młodzi nie słuchają starych. Tak było zawsze i to się nie odmieni.”

Fabuła

               Przenosimy się do czasów renesansowego Krakowa, a dokładnie na Wawel. Na dworze panuje Zygmunt I Stary i jego druga małżonka Bona Sforza. Historia rozpoczyna się od przedstawienia Reginy. Z powodu braku środków materialnych zostaje wysłana na służbę do wielkiego miasta. Dostała się do mistrza Bartłomieja właściciela słodowni. Zajmowała się kuchnią i opieką nad dziećmi chlebodawcy. Pewnego dnia została wykorzystana seksualnie przez mistrza Bartłomieja i zachodzi w ciążę. Rodzi dziewczynkę, która jest karłowata i wątła, otrzymuje imię Dorota. Renata zostaje wyrzucona z dzieckiem i musi sobie radzić sama. Otrzymuje schronienie u prostytutek. Regina ginie w pożarze, a Dosię większość ludzi miało ją za dziwoląga. Było to spowodowane jej karłowatością. Wychowuje się na dworze raz z córkami Zygmunta Starego. Poznaje obyczaje jakie tam panowały i przygotowuje się do roli dwórki. Kiedy dorasta staje się prawą ręką królewny Katarzyny i pomaga jej w pokonywaniu przeciwności losu, jakie napotyka królewna będąc żoną Jana III Wazy, późniejszego króla Szwecji.

„Ludzie renesansu mieli wobec bicia żon postawę mocno ambiwalentną, co w dużym stopniu odzwierciedla niejednoznaczną pozycję kobiety w małżeństwie: była, jak dziecko, poddana władzy męża, ale zarazem zarządzała domostwem i musiała się cieszyć autorytetem, żeby nadzorować służbę.”

Moja opinia 

                      Jest to książka historyczna, która wciąga już od pierwszej strony. Dobre wykształcenie i oczytanie autorki tworzy świetną fabułę powieści. W lekturze są zawarte prawdziwe źródła historyczne. Przez co można samemu pogłębić swoją wiedzę. Historia dworu, zdrady i intrygi są widziane oczami kobiet. Uświadamia nam jaka była rola płci żeńskiej w renesansie. Jestem pod ogromnym wrażeniem Córek Wawelu. Bardzo się cieszę, że takie pozycje książkowe są na rynku czytelniczym, przez co coraz głośniej mówi się o czasach dawnej Polski.

 

Jak Wam się podobały Córki Wawelu? Już jesteście po lekturze, czy dopiero zamierzacie ją kupić?

Czekam na Wasze komentarze !

Do następnego !

„Młot na czarownice”

 

Kim byli autorzy „Młotu na czarownice”?

             Henrich Kramer znany, również jako Henricus Institor lub Heinrich Institor. Urodził się ok. 1430 roku w Schlettstadt, koło Strasburga. Zmarł w 1505 roku w Kromieryżu. Niemiecki duchowny katolicki, dominikanin i inkwizytor. Był zwolennikiem realności czarów i istnienia czarownic. Według swoich słów jako inkwizytor skazał na śmierć 48 domniemanych czarownic w 1486 roku. Miało to miejsce w Ravensburgu i w innych miejscowościach znajdujących się w diecezji Konstancja. Papież Innocenty VIII wydał bullę Summis desiderantes affectibus potwierdzając uprawnienia inkwizytorskie Kramera. Wykorzystując upoważnienie bulli Kramer wzmógł swoją działaność przeciwko czarom i czarownicom, co doprowadziło do konfliktu z biskupem diecezji Brixen, Georgiem Golserem. Konsekwencją tego konfliktu była nałożona na Kramera kara, która zakazywała opuszczania miasta. W 1486 roku stworzył traktat o czarownictwie, który został włączony do „Młota na czarownice”. Został wydany w 1487 roku. Jako współautora dzieła podano Jakoba Sprengera, jednak udział w powstaniu tego dzieła przez część historyków jest podważana. Kramer twierdzi, że w latach 1481-1491 skazał na śmierć ok. 200 czarownic. Zaś swoich przeciwników, którzy kwestionowali istnienie czarownic oskarżał o herezję.

                   Jakob Sprenger urodził się między 1435 a 1438 rokiem w Reinfelden koło Bazylei. Zmarł 6 grudnia 1495 roku w Strasburgu. Był niemieckim duchownym katolickim, dominikaninem i inkwizytorem. Zyskał sławę jako współautor „Młota na czarownice”. Część badaczy twierdzi, że Kramer posłużył się jego nazwiskiem bezpodstawnie. Servatius Fanckler współpracownik Sprengera, krótko po jego śmierci zaprzeczył autorstwo tego dzieła. W 1487 roku Sprenger zainicjował śledztwo przeciwko Kramerowi, na którym został ukarany.

 

Czarostwo co to jest i jak je definiować?

Czarostwo to nazwa pochodząca z łacińskiego hexerei. Zawiera w sobie pięć głównych elementów takich jak: 1. pakt z diabłem, 2. utrzymywanie kontaktów cielesnych z diabłem, 3. umiejętność latania w powietrzu, 4. sabat, 5. czary szkodliwe. Później dodawano jeszcze do tego wiarę w wilkołaki, rodzenie potworów spowodowane utrzymywaniem kontaktów seksualnych z diabłem i psucie pogody.

„Młot na czarownice” jaki ma cel?

Kramer dążył do tego, aby przestępstwa czarostwa były przeprowadzanie w sądzie świeckim. Ze względu na to, że jest to przestępstwo mieszane i forma kary jaka powinna być to kara śmierci. Twierdził, że inkwizytorzy nie powinni brać udziału w takich sądach ze względu na to, iż inni inkwizytorzy próbowali ratować oskarżonych. Czarownice według Kramera nie powinny otrzymać pomocy prawnej.

Jakie były zarzuty przeciwko rzekomej czarownicy?

Zarzutami są zazwyczaj nieszczęścia dnia codziennego, które mogą się przydarzyć każdemu z nas. M.in: choroby ciała, zaliczamy do tego, np. impotencje. Zabijanie i okaleczanie zwierząt domowych. Twierdzono, że czarownice zabijają nienarodzone dzieci i profanują hostię.

Dlaczego kobiety były częściej skazywane?

Kramer w swojej publikacji udowadnił, że kobiety mają większe skłonności do ulegania szatanowi. Wyraźnie sugerował, że za pośrednictwem kobiet szatan dostaje się do ludzkiego, męskiego społeczeństwa. I z tego powodu „Młot na czarownice” jest najbardziej znaną książką o wrogim nastawieniu do kobiet.

 

Moja opinia na temat lektury

                     Młot na czarownice to książka, która budzi wiele kontrowersji. Jest to typowa instrukcja , która ma nauczyć jak bronić się przed czarownicami. Metody walczenia z czarami są kuriozalne. Inkwizycja zabiła wiele niewinnych osób. Najgorzej miały kobiety, które na tamte czasy były oczytane i mądre, ale nie miały takich praw jak kobiety teraz. Dzięki tej książce możemy dowiedzieć się jak to wszystko wyglądało od „kuchni”. Po przeczytaniu Młota na czarownice naszła mnie taka refleksja: ile kobiet musiało zginąć, abyśmy my kobiet współczesne mogły się edukować, decydować o własnym losie i brać czynny udział w życiu politycznym. Bo gdybyśmy nie miały takiej wolności to czekałby na nas stos, tak jak na setki innych kobiet w czasie inkwizycji. Dziękujmy za to każdego dnia.

A Wy jakie macie refleksje po przeczytaniu Młota na czarownice?

Czekam na Wasze komentarze!

Do następnego!

 

Źródła:

  1. https://pl.wikipedia.org/wiki/Heinrich_Kramer
  2. https://pl.wikipedia.org/wiki/Jakob_Sprenger_(inkwizytor)
  3. https://historia.org.pl/2015/03/25/i-wtedy-zaplona-stosy-o-epoce-polowan-na-czarownice-wywiad/
  4. http://www.historycy.org/index.php?showtopic=38660&st=0
  5. J. Sprenger, H. Kramer: Młot na czarownice. Wydawnictwo XXL. (Wersja uwspółcześniona).

Bogurodzica

Kochani,

Bogurodzica jest najstarszym, jak i bardzo tajemniczym tekstem literackim. Możemy pokusić się o te stwierdzenie z tego względu, iż nie znamy oryginalnego przekazu tej pieśni. Nie jesteśmy wstanie określić miejsca, ani czasu powstania. Nie znamy autora tekstu. W czasach współczesnych znamy tylko dwie wersje, które różnią się od siebie. Zostały zapisane w XV wieku.                                                     Znalezione obrazy dla zapytania bogurodzica

Przekazy Bogurodzicy

Pierwszy przekaz to przekaz kcyński. Rękopis znajduje się w Bibliotece Jagiellońskiej. Obejmuje on dwie pierwsze zwrotki razem z nutami. Nie wiemy kto jest autorem tego tekstu. Tekst Bogurodzicy został zapisany na tylnej okładce kodeksu, który został sporządzony przez wikariusza z Kcyni Macieja z Grochowa. Jego praca została zakończona w święto Apostoła Tomasza, czyli 28 lipca 1407 roku. Po tej dacie kodeks został oprawiony. Kiedy została naklejona tylna wklejka, ktoś dopisał na niej nuty i dwie początkowe strofy. Możliwe, że wydarzyło się w 1408 roku, lub w 1409, albo później.

Przekaz krakowski jest drugim przekazem. Rękopis również znajduje się w Bibliotece Jagiellońskiej. Obejmuje on 13 zwrotek, ale nie zawiera linii melodycznej. Nie znamy autora. Utwór został zapisany na 87 karcie kodeksu łacińskiego. Ukończono pracę w Wigilię Niedzieli Palmowej, tj. 7 kwietnia 1408 roku.

Który przekaz jest najbliższy oryginałowi?

Przekaz kcyński jest najbliższy oryginałowi.

Inne zapisy Bogurodzicy

Bogurodzica ma dwa zapisy. Jeden z przełomu XV i XVI wieku, drugi powstał na początku XVI wieku. W 1506 roku tekst pieśni ukazał się drukiem w słynnym Statucie Jana Łaskiego Wspólny przywilej sławnego Królestwa Polskiego. W tekście widnieje informacja, że autorem dzieła jest św. Wojciech. Szybko ta teza została obalona.

Różne hipotezy chronologiczne

  1. T. Lehr – Spławiński i E. Ostrowska- uważają, że pieśń powstała dawno. Lehr- Spławiński twierdzi, że jest to 1.poł XII wieku, zaś Ostrowska XI lub XII wiek.
  2. Worończak sugeruje, że Bogurodzica powstała w połowie XIII lub 2.poł tego wieku. Nie wyklucza, również roku 1249 rok.
  3. S. Urbańczyk nie odrzuca hipotezy powstania w XIII wieku, ale składnia się do XIV wieku.
  4. Melodia pieśni jest datowana na XII lub XIII wiek.

 

Część archaiczna Bogurodzicy

Składa się z dwóch początkowych zwrotek. Jest to przekaz kcyński. Zawiera nuty. Nie jesteśmy wstanie powiedzieć, czy to kopia czy zapis pamięciowy. Była znana już wcześniej.

Wstępna apostrofa jest skierowana ku Maryji, zwanej: bogurodzicą. dziewicą, matką. Również jest nazwa zwrotami: Bogiem sławiena oraz zwolena. Słowo bogurodzica jest najstarszym słowem w pieśni. Pochodzi z języka staro-cerkiewno-słowiańskiego bogorodica. Słowo zostało zapożyczone przez Czechów. Oboczności takie jak: bogorodzica/bogurodzica zostały zanotowane w XV wieku. Rodzica Chrystusa została nazwana matką. Jest to zdrobnienie od słowa mać.

Inne określenia

Bogiem sławiena- przez Boga uwielbiona

zwolena- wybrana

Maryja- słowo wymawiane trójzgłoskowo. Jest przyjęte z łaciny i wypierała pierwotną wersję Marię (żywotna do XV wieku).

Interpretacja Bogurodzicy

Strofa pierwsza

Maryja występuje jako pośredniczka między ludem a Synem. Dwukrotnie jest nazywany Bogiem, a raz gospodzinem. Te słowo zostało wyparte wraz z rozwojem języka polskiego. Zostało zamienione na pan i bóg. Kontrowersje budzą słowa: zyszczy nam, tj. pozyskaj dla nas i spuści nam, tj. ześlij nam. Naukowcy próbują połączyć obie te prośby. Rozumiejąc je jako wołanie do Maryji, aby wybłagała u Syna łaski dla wiernych i zesłała je na ziemię.

Druga strofa

Chór wiernych zwraca się do Chrystusa, nazywanego bożycem (Syn Boga). Wyraz ten nie został w żadnym zabytku języka polskiego. Pojawia się tylko w tekście czeskim (XIV wiek). Pisarze piętnastoletni nie rozumieli znaczenia słowa, odtwarzali je w postaci bożyde. Kluczem do zrozumienia drugiej zwrotki jest początek wersu: Twego dziela KrzcicielaDziela pochodzi z języka staro-cerkiewno-słowiańskiego. Te słowo jest najbardziej archaiczne. Dla badaczy to bardzo ważne słowo do datowania Bogurodzicy. Krzciciel wskazuje na Jana Chrzciciela. W czasie lektury spotykamy trzy postacie: Maryję, Chrystusa oraz Jana Chrzciciela. Chrystus jest postacią centralną, do której ludzie zwracają się ze swoimi modlitwami. Maryja- ludzie przez nią kierują swoje intencje, aby wybłagać łaskę u Jej syna. Jan Chrzciciel do, którego ludzkość kierowała swoje modlitwy. Przez to występuje deesis ( gr. prośba, modlitwa, błaganie).

Postawa deesis

Występują trzy postacie: Chrystus, Maryja i Jan Chrzciciel. Chrystus jest sędzią i zbawicielem. Maryja jako pośredniczka między ludźmi, a Jej Synem. Jan jest sprawcą symbolicznego chrztu w Jordanie. Maria i Jan są usytuowane po obu stronach Jezusa i przyjmują pozy modlitewne. Układ rozwijał się i różnicował. W zakończeniu Bogurodzicy mieści się treść zanoszonej modlitwy do Chrystusa. Wierni błagają o dwie wartości: na świecie zbożny pobyt oraz po żywocie rajski przebyt. Jest to prośba o nagrodę doczesną i wieczną.

Kyrie eleison to część modlitwy. W liturgii średniowiecza greckie Kyrie eleison było obok hebrajskiego Alleluja zawołaniem bardzo popularnym, gdyż te zawołania były używane w różnych obrzędach.

Znalezione obrazy dla zapytania deesis

Bogurodzica była dla naszych przodków bardzo ważną pieśnią. Traktowali ją jako deklarację religijną, pieśń patriotyczną oraz hymn narodowym (pierwszy). Jan Długosz określa Bogurodzicę jako carmen patrium (pieśń ojczysta). Odśpiewana była w czasie bitwy pod Grunwaldem, za panowania Władysława Jagiełły.

Co myślicie o Bogurodzicy? Czekam na Wasze opinie w komentarzach.

Do następnego!

Deesis

Bibliografia:

  1. T. Michałowska: Średniowiecze. Wydawnictwo Naukowe PWN. Warszawa 1996.

Linki do zdjęć:

  1. Dessis http://www.swietarodzina.org.pl/?p=main&what=87
  2. Fragment Bogurodzicy http://blog.polona.pl/2017/07/jak-czytac-bogurodzice/

Zaproszenie

Witam Cię Drogi Czytelniku na moim blogu 🙂

Chciałabym Cię zaprosić do częstego odwiedzania mojej strony. Będę się zajmować literaturą staropolską. Na pewno nasuwa Ci się pytanie czym jest ta literatura?

Literatura staropolska obejmuje takie epoki jak : średniowiecze, renesans i barok. Będziemy mówić o literaturze, jak i obyczajach jakie panowały w dawnych czasach, i czym możemy je zauważyć w czasach współczesnych. Będę się z Wami dzielić swoimi refleksami na temat przeczytanej książki w postaci recenzji. Czasem na kanale YouTube pojawią się filmiki o tej tematyce.

Pozdrawiam,

Literatura Dawna