Feminizm- informacje ogólne.

Feminizm

Według Encyklopedii PWN feminizm pochodzi od łacińskiego słowa femina (kobieta). Jest to nazwa bardzo szerokiego ruchu o charakterze politycznym, społecznym, kulturowym i intelektualnym, którego różne orientacje, szkoły, teorie i badania łączy wspólne przekonanie, że kobiety były i są przedmiotem dyskryminacji.

Pierwsza fala feminizmu była ruchem politycznym, dążącym do uświadomienia kobietom ich nierównej, względem mężczyzn pozycji oraz do przyznawania kobietom praw na równi z mężczyznami. Ta fala trwała od początku XIX wieku, aż do końca lat 40. XX wieku.

Druga i trzecia fala nazywana również feminizmem kulturowym stanowi dziedzinę, intensywnie rozwijających się nauk dotyczących zagadnień kobiecych,m.in.: feministyczna epistemologia, teologia, etyka, filozofia polityczna, estetyka, literatura, antropologia.

Impulsem do powstania feminizmu był problem z rewindykacją praw i uzyskanie równego statusu z mężczyznami. Obecnie feministki zajmują się zagadnieniami teoretycznymi, które wiążą się z następującymi pytaniami: kim jest kobieta, na czym polega specyfika jej potrzeb, uczuć, uznawanych wartości, jakie jest źródło różnic między światem zorganizowanym przez potrzeby i interesy mężczyzn a możliwym światem i kulturą kobiet.

Feminizm emancypacyjny jest ruchem politycznym, który skupia się na równości politycznej, prawnej, ekonomicznej, obyczajowej i seksualnej. Ruch emancypacyjny jest procesem urealnienia demokracji. Zaś feminizm kulturowy pojawiający się w drugiej i trzeciej fali (od lat 80.) stanowi część teoretyczną. Ma za zadanie opisywać i uznawać różnorodność kobiecego świata. Feminizm emancypacyjny charakteryzuje się demokratyzmem, feminizmem kulturowym i kobietocentryzmem.

Feminizm emancypacyjny powstał znacznie wcześniej niż jego nazwa. Jedną z pierwszych feministycznych prac było Cite des Dammes (1405) francuskiej poetki i pisarki, Ch. de Pizan, która protestowała przeciwko mizoginii swojej epoki, twierdząc, że jej współczesną rycerską kulturę erotyczną przenika męski egoizm. W swych utworach zwracała uwagę,że nigdzie nie ma śladu prawdziwego współczucia dla kobiet, które ponoszą wszelkie konsekwencje wyidealizowanych przez mężczyzn romantycznych miłości. Jedyną formą współczucia jest urojony rycerski postulat uwolnienia dziewicy. Wszelako wg de Pizan postulat ten stanowił jedynie rodzaj podniety zmysłowej i był kolejnym wyrazem męskiej próżności. Inną prefeministyczną pisarką była P. de la Barre, która w wydanej w 1673 r. książce De legalite des deux sexes twierdziła,że skoro wszyscy ludzie z natury dążą do szczęścia i, że skoro do osiągnięcia szczęścia jest potrzebna wiedza, to wszyscy również kobiety powinni mieć prawo do wiedzy jako niezbędnego środka do osiągnięcia naturalnego celu. W czasie rewolucji francuskiej 1789-99, gdy feministki zadawały pytanie: Jeśli wszyscy ludzie rodzą się wolni, to dlaczego wszystkie kobiety rodzą się niewolnikami?, O. de Gouges zaprezentowała Zgromadzeniu Narodowemu Deklarację Praw Kobiet utworzoną na wzór Deklaracji Praw Człowieka. Domagała się w niej prawa do pracy, równych praw kobiet w obrębie rodziny, prawa do wolności słowa, a także powołania odrębnego Zgromadzenia Kobiet, które reprezentowałoby ich interesy. Mniej więcej w tym samym czasie wydano w Wielkiej Brytanii dwie, głośne później, książki M.Wollstonecraft Thoughts on the Education of Daughters (1787) oraz A. Vindication of the Rights if Women (1792). W pracach tych, polemizując z J.J. Rousseau, autorka dowodziła, że wszelkie metody wychowania kobiet uczą je przede wszystkim bycia zniewoloną i podporządkowaną mężczyźnie, tymczasem warunkiem powstania prawdziwego społeczeństwa obywatelskiego jest emancypacja kobiet; drogą zaś do niej edukacja. Bóg, twierdziła Wollstonecraft, wszystkich ludzi zaopatrzył w rozum między innymi po to, by kierując się nim kształcili w sobie cnoty i tym sposobem osiągali szczęście. Nie wyedukowane kobiety kierują się w swym życiu emocjami i impulsami. Interesują się przy tym wyłącznie sobą, starając się sprostać stworzonemu przez mężczyzn obrazowi kobiety jako obiektu pożądania seksualnego. Pozbawienie kobiet możliwości racjonalnego doskonalenia swojej własnej natury czyni je łagodnymi, domowymi zwierzętami, kobiety wydają się być niemądre, a ich niezdolność do cnoty, naraża je na śmiech i krytykę, co ma swoje złe skutki nie tylko dla nich, ale i dla mężczyzn. Edukacja kobiet nie zniszczy rodziny a przeciwnie wzmocni ją. Kobieta racjonalna i cnotliwa nadal będzie matką i żoną (Wollstonecraft była daleka od chęci zmaskulinizowania kobiet), a więc ważną ostają rodziny, która jest wzorem porządku społecznego. Wpływ Wollstonecraft na kształtowanie się treści feminizmu, mimo różnych historycznych ograniczeń jej myślenia, był znaczący. Jako pierwsza bowiem dostrzegła, że to, co nazywa się naturą kobiety, jest produktem określonej edukacji kobiet albo jej braku. Wollstonecraft nauczyła również feministki nieufności do tzw. cnót kobiecych i opartych na naturze cech kobiecych . Idee feministyczne głosili również mężczyźni. Do klasyki feministycznej można zaliczyć Poddaństwo kobiet (1869) J.S. Milla, który pisał: Sądzę, że zasada regulująca stosunek dwóch płci, czyniąc jedną podwładną w imię prawa, jest zła sama w sobie i stanowi dzisiaj jedną z głównych przeszkód tamujących postęp ludzkości; oraz że powinna ustąpić zasadzie pełnej równości, nie dozwalającej na przywileje lub władzę jednej ze stron. Mill był przekonany, że kobiety są zdolne do takich samych osiągnięć jak mężczyźni, wzywał społeczeństwo, aby dopuściło kobiety do udziału w decyzjach politycznych. Mill sądził jednak również, że kobiety wychodząc za mąż muszą dokonać wyboru przyjąć na siebie obowiązek prowadzenia domu, wychowania dzieci i w związku z tym zrezygnować z uczestnictwa w życiu publicznym. Mill nie dostrzegał w tym rażącej niesprawiedliwości, a przecież mężczyzna zawierając związek małżeński nie musi rezygnować z kariery zawodowej. Dlaczego więc zawarcie małżeństwa ma przynosić tak odmienne konsekwencje dla kobiet i dla mężczyzn? Według dzisiejszych feministek założenie rodziny nie powinno przerywać kariery zawodowej kobiet, a skoro decyzja ta ma tak ważny wpływ na plany życiowe, to jej skutki powinni ponosić w równym stopniu mężczyźni i kobiety (a nie tylko kobiety). Znacznie radykalniejsi w poglądach na rodzinę byli marksiści. F. Engels w Pochodzeniu rodziny, własności prywatnej i państwa (1884, wyd. pol. 1885) głosił tezę, że patriarchalna rodzina nie jest bynajmniej tworem naturalnym oraz że w swej istocie ma charakter opresyjny wobec kobiet. Pojawiła się ona bowiem wraz z własnością prywatną, a jej podstawową funkcją jest zagwarantowanie praw dziedziczenia. Podobnie myślał B.Russell, choć występował z nieco innego stanowiska, atakując przede wszystkim hipokryzję społeczeństwa mieszczańskiego, które narzędziem opresji kobiet uczyniło błogosławioną nieświadomość w sprawach seksu. Tabuizacja kobiecego ciała, wł. zaś własnej płciowości, posunęła się w tym społeczeństwie tak daleko, że jak pisał Russell znam osoby, którym gdy były jeszcze małymi dziećmi, matki mówiły, że wolałyby, aby dziecko umarło niż żeby miało dotykać własnego ciała. Poglądy na temat opresyjnego charakteru rodziny patriarchalnej są powszechne, nie tylko wśród feministek marksistowskich czy anarchistycznych. Rodzina jest nadal istotnym polem walki przeciw dyskryminacji, o równouprawnienie płci. Kobieta zarówno dawniej, jak i obecnie wykonuje w obrębie rodziny nieodpłatną, cieszącą się niewielkim prestiżem społecznym pracę, pozostając bardzo często w stanie zależności ekonomicznej od mężczyzny. Deprecjacja domowej pracy jest wg feministek konsekwencją ogólnej deprecjacji kobiet. Zależność ekonomiczna kobiet powoduje, że w większości małżeństw mężczyźni dysponują ogromną siłą przetargową i decyzyjną, tak że mogą nadal egzekwować swoje prawa przy użyciu różnych form nacisku psychicznego, ekonomicznego szantażu i (mimo zakazów) fizycznej przemocy. Współcześnie ruch feminizmu emancypacyjnego, również w Polsce,stara się wywalczyć nie tylko określone wolnościowe prawa (za jedno z najważniejszych feministki uznają prawo do aborcji i edukacji seksualnej), ale również wpłynąć na zmianę stereotypów związanych z kobietą, a więc: wizerunku kobiety budowanego przez pisma kobiece (kobieta występuje tu jako przedmiot męskiej konsumpcji seksualnej, jako towar); wizerunku kobiety budowanego przez Kościół i organizacje religijne (kobieta traktowana jest tu jako istota aseksualna, oddana obowiązkom macierzyńskim, z natury rzeczy przeznaczona do nieodpłatnej pracy na rzecz mężczyzn, co w patriarchalnej ideologii nazywa się tradycyjną rolą kobiety); wizerunku kobiety kształtowanego przez reklamę, gdzie jest ona zorientowana wyłącznie na produkty konsumpcyjne; wizerunku ról kobiecych przedstawianych w podręcznikach dla dzieci i młodzieży (gdzie występuje podświadoma reprodukcja warunków opresji kobiecej). Feministki starają się wywalczyć zmianę stanowiska wobec kobiet w takich instytucjach, jak: szpitale położniczo-ginekologiczne (gdzie kobieta nadal jest często traktowana jako pozbawione praw opakowanie dla mającego urodzić się dziecka), sądy rodzinne (gdzie pokutuje stereotyp kobiety mającej wszystkie obowiązki i mężczyzny, dla którego cnotą jest to, że nie bił i nie pił). Mimo wielu ciągle istniejących nierówności (politycznych i obyczajowych) oraz niesprawiedliwości (przede wszystkim ekonomicznych), można powiedzieć, że feminizm emancypacyjny, z historycznego punktu widzenia, spełnił swoją funkcję. Państwa demokratyczne stopniowo przyjmowały ustawy antydyskryminacyjne, które gwarantowały kobietom prawa wyborcze (w Stanach Zjednoczonych kobiety wywalczyły to prawo po 80 latach walki w 1920 r., w Wielkiej Brytanii w 1928 r., we Francji w 1944 r.) oraz równy dostęp do wykształcenia, pracy, stanowisk politycznych. Przed kobietami otworzyły się możliwości zatrudnienia, wykształcenia, aktywności publicznej, kariery akademickiej, politycznej, a nawet pracy fizycznej, służby w wojsku czy zawodowego uprawiania sportów. Feministki drugiej fali są przekonane, że brak rzeczywistej równości i ciągła opresja kobiet nie są spowodowane brakiem praw, świadomą dyskryminacją czy męskim szowinizmem. Przyczyny tkwią znacznie głębiej, w stereotypach związanych z płcią, w stworzonej przez kulturę patriarchalną siatce ról, instytucji, struktur i pojęć. Seksizm jest związany nie z brakiem praw, lecz z faktem, że wszystkie role społeczne,przedsięwzięcia i instytucje uznane za wartościowe odzwierciedlają męski punkt widzenia, męskie interesy i męskie wartości. Prawa gwarantujące równość płci okazały się całkowicie nieskuteczne; nie dały nam tego, czego potrzebujemy, a czego społeczeństwo nam odmawia, ponieważ urodziłyśmy się inne: szansy na owocne życie w warunkach fizycznego bezpieczeństwa, możliwości samorealizacji, bycia sobą, oraz minimalnego poziomu szacunku i godności pisała w 1987 r. C.Mackinnon.

Żyjemy w XXI wieku i wydawałoby się, że feminizm już nie jest nam potrzebny. Może dlatego tak myślimy, bo nie jesteśmy odpowiednio wyedukowani w tym temacie. Społeczeństwu feminizm kojarzy się z podziałem, a tak nie jest. Feminizm to idea, gdzie kobiety i mężczyźni powinni być traktowani tak samo i z należytym szacunkiem. Nie powinno być seksizmu wobec obydwu płci, gdyż nie mamy wpływu na swoją płeć. Powinniśmy być postrzegani przez pryzmat naszych kompetencji, a nie przez walor seksualny. Nie bójmy się feminizmu i nie wstydźmy się walczyć o dobro wspólne!

Źródła:
1. Nikt nie rodzi się kobietą.red. T. Hołówka, Warszawa 1982;
2. K. Ślęczka Feminizm. Katowice 1999;

3. S. Agaciński Polityka płci. Warszawa 2000;

4.S.L. Bem Męskość kobiecość. O różnicach wynikających z płci. Gdańsk 2000;

7. grafika: http://www.ada-obrazy.pl/pl/shop/view/27/1224/0/0/trzy-kobiety