Marta Sztokfisz „Pani od obiadów.Lucyna Ćwierczakiewiczowa. Historia jej życia.”

Autor: Marta Sztokfisz

Tytuł: Pani od obiadów. Lucyna Ćwierczakiewiczowa. Historia jej życia.

Wydawnictwo i rok wydania: Wydawnictwo Literackie, 2018 rok.

Ilość stron: 382.

Okładka: Twarda

Ocena: 5/5

 

Kilka słów o autorce.

                     Marta Sztokfisz- pisarka, publicystka i wykładowca. Absolwentka polonistyki Uniwersytetu Warszawskiego. Przeprowadziła ponad trzysta rozmów z ludźmi świata kultury, show-biznesu i mediów. Pisze od kilkunastu lat książki biograficzne, m.in.: Cena sławy; Na huśtawce; Księżniczka deptaku; Jerzy Hoffman gorące serce; Chwile, których nie znamy; Opowieść o Marku Grechucie; Pani od obiadów…; Caryca polskiej mody, święci i grzesznicy.

 

Kilka słów o Lucynie Ćwierczakiewiczowej.

                 Lucyna Ćwierczakiewiczowa, a dokładnie Lucyna von Bachman, primo voto Staszewska, secundo Ćwierczakiewiczowa. Urodziła się 17 października 1829 roku w Warszawie, zm. 26 lutego 1901 roku w Warszawie. Jest autorką książek kucharskich i poradników gospodarstwa domowego, publicystka. Córka prawnika, odebrała wykształcenie domowe. Po rozstaniu z pierwszym mężem Feliksem Staszewskim, poślubiła Stanisława Ćwierczakiewicza. Napisała, m.in.: Jedyne praktyczne przepisy wszelkich zapisów spiżarnych oraz pieczenia ciast; 365 obiadów za 5 zł; Poradnik porządku i różnych nowości gospodarskich; Naukę robienia kwiatów bez pomocy nauczyciela. 

1883 roku za wydania swoich książek zarobiła 84 tys. rubli. Taka suma pieniędzy przekraczała trzykrotnie wartość sporego majątku. Jej wysokie zarobki,stały się tematem dwóch felietonów w pismach warszawskich: Kłos Tygodnik Ilustrowany.

W latach 1865-1894 prowadziła dział mody i gospodarstwa domowego w tygodniku Bluszcz oraz współpracowała z Kurierem Warszawskim. Po 1870 roku, prowadziła przy ulicy Królewskiej 3 salon, w którym podejmowała gości przyrządzonymi przez siebie daniami. Od 1875 roku redagowała kalendarz dla kobiet Kalendarz na rok… Kolęda dla gospodyń. Była zwolenniczką emancypacji, propagowała samodzielną pracę zawodową kobiet. 

Zmarła 26 lutego 1901 roku w Warszawie. Została pochowana na Cmentarzu Ewangelicko-Reformowanym (kalwińskim) w Warszawie. 

Jednym z najbardziej znanych jej sympatyków był Bolesław Prus.

Szczęśliwa młoda mężatka powiększa kapitał znajomości, zaprasza na obiady ludzi ciekawych, wysoko stojących w hierarchii społecznej.

 

                 Fabuła

            Lucyna Ćwierczakiewiczowa przyszła na świat 17 października 1826 roku. Od zawsze chciała być dobrą matką i żoną. Martwiła się o ubogich. Pobierała wykształcenie domowe, ale zawsze marzyła, żeby chodzić do szkoły, jak chłopcy w XIX wieku. Sławę zdobyła dzięki ciętemu językowi. Jej rodzicami byli Henrietta i Fryderyk von Bachman ( był z zawodu prawnikiem). W wieku 62 lat, umiera ojciec. Matka ponownie wychodzi za mąż. Jest nim Pawłowicz, wojskowy. Lucyna ma rodzeństwo. Siostrę, która jest o 15 lat starsza oraz brata Karola. Kiedy główna bohaterka ma 18 lat, wychodzi za Feliksa Staszewskiego. Wyjeżdża do majątku męża. Ich małżeństwo nie jest udane. Lucyna postanawia się rozwieść i wraca do Warszawy. Po dwóch latach spotyka inżyniera Stanisława Ćwierczakiewicza. Pobierają się. Nie podpisują intercyzy. Ich małżeństwo jest udane. Sama Ćwierczakiewiczowa pisze, o swoim mężu najznamienitszy i najrozumniejszy, najukochańszy z ludzi. Lucyna planuje wydanie książki kucharskiej. Jej mąż ją w tym wspiera. Zaczyna zbierać notatki z przepisami. Jej książki są rozchwytywane i nie musi się martwić, o brak czytelników. Zarobione pieniądze oszczędza i planuje następne książki.

 

W jadłospisie Obiadów uwzględnia przestrzegany przez rodaków post- dlatego w marcu i kwietniu (Wielkanoc jest świętem ruchomym) proponuje trzy razy w tygodniu dania postne.

 

Moja opinia na temat książki

                 Książkę od samego początku, czyta się z zapartym tchem. Autorka przedstawia Lucynę Ćwierczakiewiczową, jako kobietę sukcesu. Była feministką i walczyła o kobiety, by mogły pracować zawodowo. Pomaga najbiedniejszym. Pomimo przeciwności losu, nigdy się nie poddawała. Robiła swoje i dążyła do celu. Można się pokusić o stwierdzenie, że Lucyna Ćwierczakiewiczowa, była kobietą współczesną, jak na tamte czasy. 

Każdy rozdział ma piękne ilustracje XIX-wiecznej Warszawy. 

Bardzo się cieszę, że ktoś napisał książkę o Lucynie Ćwierczakiewiczowej. Młode pokolenie, może się dowiedzieć, że istniała taka osoba i zrobiła dużo dobrego dla Warszawy jak i dla całej Polski.

 

Jakie są Wasze opinie na temat Pani od obiadów?

Czekam na Wasze komentarze!

Do następnego!

Iwona Kienzler „Korona i kobiety. Król Kazimierz Wielki bigamista”.

Autor: Iwona Kienzler.

Tytuł: Korona i kobiety. Król Kazimierz Wielki bigamista.

Wydawnictwo i rok wydania: Bellona, Warszawa 2013 rok.

Okładka: Twarda.

Ilość stron: 278.

Ocena: 4/5.

Kilka słów o autorce

           Iwona Kienzler jest autorką ponad osiemdziesięciu książek – publikacji non-fiction z zakresu historii, jak również leksykonów i słowników. Pisze także reportaże z podróży oraz artykuły dotyczące spraw gospodarczych i historii Polski, a także odwiedzanych przez nią krajów i regionów. Pasjonuje się historią, a zwłaszcza rolą kobiet i ich często zapomnianemu lub niedocenianemu wpływowi na losy i decyzje mężczyzn rządzących państwami, czy też będącymi wpływowymi politykami lub mężami stanu. Historia opisywana w książkach Iwony Kienzler to historia widziana oczyma kobiet.

Faktem jest, że Kościół rzeczywiście w ówczesnych czasach ingerował w tak intymną sferę, jaką był seks bowiem dążył do całkowitej dominacji nad doczesnym życiem swych wiernych, kierując się szlachetnym celem doprowadzenia jak największej ilości dusz do raju.

Fabuła

                Kazimierz Wielki i jego biografia od zawsze interesowała historyków i pisarzy. Możemy się o tym przekonać, na podstawie serialu Korona królów. Główny bohater, jest jednym z najwybitniejszych władców w Polsce. Przydomek Wielki otrzymał, z powodu swojego wzrostu, a nie jak myślimy z talentu kierowania państwem. Kazimierz nie miał zamiłowania militarnego. Cenił sobie spokój. Był trudny w życiu prywatnym. Posiadał cztery żony, w tym dwie, które porzucił: Adelajdę Heską oraz Krystynę Rokiczanę. Było to spowodowane brakiem męskiego potomka. Miał same córki, nie doczekał się synów z prawego łoża, a on był ostatnim z dynastii Piastów.

Jego małżeństwa nie były udane. Pierwsza żona Kazimierza Wielkiego, to Aldona-Anna. Pochodziła z Litwy. Wtedy Litwa była pogańska i Aldona musiała przyjąć chrzest, aby móc poślubić Kazimierza. Na chrzcie otrzymuje imię Anna. Mają dwie córki Elżbietę i Kunegundę. Druga żona to Adelajda Heska. Została odprawiona przez króla, z powodu bezpłodności. Kazimierz popełnił bigamię. Poślubił Krystynę Rokiczanę, jeszcze w małżeństwie z Adelajdą. Odprawił ją, ponieważ ktoś mu doniósł, że ma świerzb i jest łysa. Ciekawe, dlaczego Kazimierz tego nie zauważył. Czwarta żona Jadwiga Żagańska, również powiła królowi córki.

Historycy podejrzewają, że Kazimierz, zarówno przed, jak i po chorobie, zdradzał swoją pierwszą żonę z licznymi kochankami. Robił to jednak na ogół bardzo dyskretnie, starając się, aby pogłoski o jego niewierności nie dotarły do uszu małżonki […].

Moja opinia na temat książki

        Wyżej wymieniona książka jest dedykowana fanom serialu Korona królów. Autorka przedstawia biografię Kazimierza Wielkiego, bez owijania w bawełnę. Pokazuje, że ostatni król z dynastii Piastów, nie był „Wielki”, ale również mordował, gwałcił i wchodził w związki bigamiczne. Za wszelką cenę chciał mieć następcę tronu. Niestety, jego planu nie udało się zrealizować.

Autorka, również porusza kwestię seksu w średniowieczu, jak i temat aborcji i stanowisko Kościoła w tej sprawie.

Książkę się świetnie czyta i ma bardzo dobry styl pisarski. Mój egzemplarz miał wadę edytorską. Czasem zdarzyły się literówki.

Czy ktoś z Was oglądał Koronę królów?

Czy uważacie, że jednak Kazimierz Wielki, był dobrym władcą?

Czekam na Wasze komentarze!

Do następnego!