Anna Brzezińska „Woda na sicie. Apokryf czarownicy”.

Tytuł: Woda na sicie. Apokryf czarownicy.

Autor: Anna Brzezińska.

Wydawnictwo i rok wydania: Wydawnictwo Literackie,

Okładka: Twarda.

Ilość stron:

Ocena: 4/5.

„Odpowiadam dalej, że ledwo na drodze opadł pył po moich braciach, karczmarz pojawił się w mojej sierocej izbie i zaczął wygarniać z półek i skrzyń garnki, suknie i statki, które wprawdzie nie należą do tej opowieści, były jednak własnością mojej matki i całym posagiem, jaki mi mogła pozostawić”.

Kilka słów o autorze.

               Anna Dorota Brzezińska urodziła się 8 czerwca 1971 roku w Opolu. Jest absolwentką Instytutu Historii KUL oraz absolwentką i doktorantką mediewistyki Central European University w Budapeszcie. Pracę magisterską pisała na temat staropolskiej magii, natomiast praca doktorska dotyczy wizerunku królowej polskiej w XVI wieku. Trzykrotna laureatka Nagrody im. Janusza A. Zajdla. Debiutowała w 1998 roku opowiadaniem A kochał ją, że strach opublikowanym w Magii i Mieczu. Za tą publikację otrzymała nagrodę Zajdla. Również została uhonorowana tą nagrodą za powieść Żmijowa harfa i za opowiadanie Wody głębokie jak niebo.

 

„Jeśli zaś pytacie, jakim wydawał mi się w tamtej chwili Richelmo, tedy wiedzcie, że nie umiem wam odpowiedzieć. Wy, mnisi, wszyscy jesteście dla mnie jednacy.”

Fabuła.

We wiosce Cinabro należącej do parafii Sanglare, zostaje wtrącona do lochu La Vecchia. Kobieta ma około 35 lat i zostaje oskarżona o czary i herezję oraz zabójstwo mnicha.  Jej matka pochodzi z tej samej parafii gdzie odbywa się proces inkwizycyjny. Ojca nie zna. Na czas wyjaśnienia sprawy przebywa w celi, która jest pilnie strzeżona.  La Vecchia, aby nie spłonąć na stosie, broni się językiem, a dokładnie mówiąc piękną retoryką. Pomimo wycieńczenia przez okropne tortury, dalej broni się i próbuje uwieść inkwizytorów swoją opowieścią.  W ten sposób pragnie przedłużyć sobie życie. Główna bohaterka tak przedstawia swoje zeznania, że do samego końca nie jesteśmy wstanie stwierdzić, co jest prawdą a co fikcją.

 

„I twierdzę, że domniemanie, jakobym była w posiadaniu klejnotów hrabiego Desiderio, jest wielkim oszustwem i jeszcze większą niegodziwością, podobnie jak inne wysuwane przeciwko mnie oskarżenia.”

Moja opinia na temat książki.

              Porównując Córki Wawelu a Wodę na sicie większe wrażenie na mnie zrobiły Córki. Woda na sicie pokazuje nam, jak wyglądał proces inkwizycyjny. Kobieta nie miała szans na wyjście z takiego procesu żywa. Ciężkie tortury skłaniały je do przyznawania się bez względu na winę. Książka była ciekawa, ale w pewnym momencie zaczęła mnie nudzić narracja, a dokładnie brak wyjaśnienia winy głównej bohaterki. Czasem gubiłam wątek. Nie czytałam z taką przyjemnością, jak Córki Wawelu.

 

A jakie są Wasze spostrzeżenia na temat lektury? 🙂 Czy Wodę na sito już czytaliście, czy dopiero zamierzacie się na nią skusić?

Czekam na Wasze komentarze!

Do następnego!

 

Reklamy

6 myśli w temacie “Anna Brzezińska „Woda na sicie. Apokryf czarownicy”.”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s