Moje ulubione książki z dziedziny staropolskiej.

 

 

Autor: Gall Anonim

Tytuł: Kronika polska.

Przekład: Roman Grodecki.

Wydawnictwo i rok wydania: Ossolineum, 2003 rok.

        Kronika polska Galla Anonima jest najstarszym dziełem literackim. Została napisana po łacinie, ponieważ język narodowy nie był jeszcze na tyle rozwinięty, aby móc się nim posługiwać. Gall Anonim jest bardzo tajemniczym autorem, ponieważ nie mamy za wiele informacji o jego życiu i twórczości. Znalazł się w Polsce za sprawą króla Bolesława Krzywoustego, w czasie jego pielgrzymki pokutnej do Węgier. Kronika ma charakter moralistyczny.

W utworze Galla Anonima bardzo podoba mi się kompozycja, a dokładnie jej regularność, która nie może być przypadkiem. Fabuła toczy się w czasie panowania króla Bolesława Krzywoustego. Występują wstawki wierszowane do każdej z trzech ksiąg. Jest to tzw. epilog. Ciekawą kwestią, również jest prawdomówność Galla. Zazwyczaj w kwestiach historycznych zachowuje milczenie.

 

 

Autor: Wiesław Wydra, Wojciech Ryszard Rzepka.

Tytuł: Chrestomatia staropolska. Teksty do 1543 roku.

Wydawnictwo i rok wydania: Ossolineum, 1984 rok.

 

             Pierwszy raz o niej usłyszałam na I roku studiów. Przerabialiśmy ją w czasie omawiania epoki średniowiecza. Jest to zbiór tekstów staropolskich. Zawiera, m.in.: modlitewniki, przekłady Biblii, kazania, apokryfy, teksty prawnicze i urzędowe, zabytki epistolograficzne, pieśni religijne, poezja religijna i okolicznościowa, poezja miłosna; pierwsze teksty polskie drukowane z oficyn: Jana Hallera, Hieronima Wietora i Floriana Unglera. Zbiór zaopatrzony jest w transliterację i transkrypcję. Przez to teksty są czytelne dla literaturoznawców, językoznawców i historyków.

Chrestomatia staropolska jest jedną z moich ulubionych pozycji książkowych. Jest to spowodowane tym, że można poznać kulturę i obyczajowość w epoce staropolskiej. W czasie czytania tej pozycji możemy przenieść się w czasie i poczuć klimaty dawnych czasów.

 

Autor: Henryk Kramer i Jakub Sprenger

Tytuł: Młot na czarownice. Postępek zwierzchowny w czarach a także sposób uchronienia się ich i lekarstwo na nie w dwóch częściach zamykający. (wersja uwspółcześniona).

Wydawnictwo i rok wydania: Wydawnictwo XXL, 2008 rok.

            Tekst został napisany przez Jacoba Sprengera i Henricha Kramera. Wydana została w 1487 roku. Pozycja stała się podręcznikiem, który miał pomóc w łapaniu czarownic. W Polsce została wydana w 1614 roku przez Stanisława Ząbkowica.

Książka przedstawia problem oskarżania kobiet o czary. Były poddawane torturom, po których każdy by się przyznał do popełnienia przestępstwa. Widzimy w jaki sposób były traktowane i poniżane. Cieszmy się, że wywalczyłyśmy sobie wolność.

 

         W tym poście, chciałam Wam opowiedzieć o swoich ulubionych książkach z dziedziny literatury staropolskiej. W ten sposób pragnę pokazać, że literatura staropolska nie jest wcale nudna, ani nie sprawia żadnych trudności. Większość z nas jest zafascynowana epoką współczesną, ale nikt nie zastanawia się dlaczego ona powstała. Gdyby nie rozwój  literatury i eksperymentowanie z nią, nie było by współczesności. A po za tym historia literatury też jest bardzo ważna, bo wypadało by wiedzieć od czego się wszystko zaczęło.

 

Czekam na Wasze komentarze!

Do następnego!

 

Reklamy

Anna Brzezińska „Córki Wawelu. Opowieść o jagiellońskich królewnach”.

 

Autor: Anna Brzezińska

Tytuł: Córki Wawelu. Opowieść o jagiellońskich królewnach.

Wydawnictwo i rok wydania: Wydawnictwo Literackie, 2017 rok.

Okładka: Twarda

Ilość stron: 838

Ocena: 5/5

Kilka słów na temat autorki

                Anna Dorota Brzezińska urodziła się 8 czerwca 1971 roku w Opolu. Jest absolwentką Instytutu Historii KUL oraz absolwentką i doktorantką mediewistyki Central European University w Budapeszcie. Pracę magisterską pisała na temat staropolskiej magii, natomiast praca doktorska dotyczy wizerunku królowej polskiej w XVI wieku. Trzykrotna laureatka Nagrody im. Janusza A. Zajdla. Debiutowała w 1998 roku opowiadaniem A kochał ją, że strach opublikowanym w Magii i Mieczu. Za tą publikację otrzymała nagrodę Zajdla. Również została uhonorowana tą nagrodą za powieść Żmijowa harfa i za opowiadanie Wody głębokie jak niebo.

„Zerknęłam na królewnę. Anna również obserwowała panny z jakąś cierpką melancholią na twarzy. Starzy nie rozumieją młodych, pomyślała karlica, a młodzi nie słuchają starych. Tak było zawsze i to się nie odmieni.”

Fabuła

               Przenosimy się do czasów renesansowego Krakowa, a dokładnie na Wawel. Na dworze panuje Zygmunt I Stary i jego druga małżonka Bona Sforza. Historia rozpoczyna się od przedstawienia Reginy. Z powodu braku środków materialnych zostaje wysłana na służbę do wielkiego miasta. Dostała się do mistrza Bartłomieja właściciela słodowni. Zajmowała się kuchnią i opieką nad dziećmi chlebodawcy. Pewnego dnia została wykorzystana seksualnie przez mistrza Bartłomieja i zachodzi w ciążę. Rodzi dziewczynkę, która jest karłowata i wątła, otrzymuje imię Dorota. Renata zostaje wyrzucona z dzieckiem i musi sobie radzić sama. Otrzymuje schronienie u prostytutek. Regina ginie w pożarze, a Dosię większość ludzi miało ją za dziwoląga. Było to spowodowane jej karłowatością. Wychowuje się na dworze raz z córkami Zygmunta Starego. Poznaje obyczaje jakie tam panowały i przygotowuje się do roli dwórki. Kiedy dorasta staje się prawą ręką królewny Katarzyny i pomaga jej w pokonywaniu przeciwności losu, jakie napotyka królewna będąc żoną Jana III Wazy, późniejszego króla Szwecji.

„Ludzie renesansu mieli wobec bicia żon postawę mocno ambiwalentną, co w dużym stopniu odzwierciedla niejednoznaczną pozycję kobiety w małżeństwie: była, jak dziecko, poddana władzy męża, ale zarazem zarządzała domostwem i musiała się cieszyć autorytetem, żeby nadzorować służbę.”

Moja opinia 

                      Jest to książka historyczna, która wciąga już od pierwszej strony. Dobre wykształcenie i oczytanie autorki tworzy świetną fabułę powieści. W lekturze są zawarte prawdziwe źródła historyczne. Przez co można samemu pogłębić swoją wiedzę. Historia dworu, zdrady i intrygi są widziane oczami kobiet. Uświadamia nam jaka była rola płci żeńskiej w renesansie. Jestem pod ogromnym wrażeniem Córek Wawelu. Bardzo się cieszę, że takie pozycje książkowe są na rynku czytelniczym, przez co coraz głośniej mówi się o czasach dawnej Polski.

 

Jak Wam się podobały Córki Wawelu? Już jesteście po lekturze, czy dopiero zamierzacie ją kupić?

Czekam na Wasze komentarze !

Do następnego !

„Młot na czarownice”

 

Kim byli autorzy „Młotu na czarownice”?

             Henrich Kramer znany, również jako Henricus Institor lub Heinrich Institor. Urodził się ok. 1430 roku w Schlettstadt, koło Strasburga. Zmarł w 1505 roku w Kromieryżu. Niemiecki duchowny katolicki, dominikanin i inkwizytor. Był zwolennikiem realności czarów i istnienia czarownic. Według swoich słów jako inkwizytor skazał na śmierć 48 domniemanych czarownic w 1486 roku. Miało to miejsce w Ravensburgu i w innych miejscowościach znajdujących się w diecezji Konstancja. Papież Innocenty VIII wydał bullę Summis desiderantes affectibus potwierdzając uprawnienia inkwizytorskie Kramera. Wykorzystując upoważnienie bulli Kramer wzmógł swoją działaność przeciwko czarom i czarownicom, co doprowadziło do konfliktu z biskupem diecezji Brixen, Georgiem Golserem. Konsekwencją tego konfliktu była nałożona na Kramera kara, która zakazywała opuszczania miasta. W 1486 roku stworzył traktat o czarownictwie, który został włączony do „Młota na czarownice”. Został wydany w 1487 roku. Jako współautora dzieła podano Jakoba Sprengera, jednak udział w powstaniu tego dzieła przez część historyków jest podważana. Kramer twierdzi, że w latach 1481-1491 skazał na śmierć ok. 200 czarownic. Zaś swoich przeciwników, którzy kwestionowali istnienie czarownic oskarżał o herezję.

                   Jakob Sprenger urodził się między 1435 a 1438 rokiem w Reinfelden koło Bazylei. Zmarł 6 grudnia 1495 roku w Strasburgu. Był niemieckim duchownym katolickim, dominikaninem i inkwizytorem. Zyskał sławę jako współautor „Młota na czarownice”. Część badaczy twierdzi, że Kramer posłużył się jego nazwiskiem bezpodstawnie. Servatius Fanckler współpracownik Sprengera, krótko po jego śmierci zaprzeczył autorstwo tego dzieła. W 1487 roku Sprenger zainicjował śledztwo przeciwko Kramerowi, na którym został ukarany.

 

Czarostwo co to jest i jak je definiować?

Czarostwo to nazwa pochodząca z łacińskiego hexerei. Zawiera w sobie pięć głównych elementów takich jak: 1. pakt z diabłem, 2. utrzymywanie kontaktów cielesnych z diabłem, 3. umiejętność latania w powietrzu, 4. sabat, 5. czary szkodliwe. Później dodawano jeszcze do tego wiarę w wilkołaki, rodzenie potworów spowodowane utrzymywaniem kontaktów seksualnych z diabłem i psucie pogody.

„Młot na czarownice” jaki ma cel?

Kramer dążył do tego, aby przestępstwa czarostwa były przeprowadzanie w sądzie świeckim. Ze względu na to, że jest to przestępstwo mieszane i forma kary jaka powinna być to kara śmierci. Twierdził, że inkwizytorzy nie powinni brać udziału w takich sądach ze względu na to, iż inni inkwizytorzy próbowali ratować oskarżonych. Czarownice według Kramera nie powinny otrzymać pomocy prawnej.

Jakie były zarzuty przeciwko rzekomej czarownicy?

Zarzutami są zazwyczaj nieszczęścia dnia codziennego, które mogą się przydarzyć każdemu z nas. M.in: choroby ciała, zaliczamy do tego, np. impotencje. Zabijanie i okaleczanie zwierząt domowych. Twierdzono, że czarownice zabijają nienarodzone dzieci i profanują hostię.

Dlaczego kobiety były częściej skazywane?

Kramer w swojej publikacji udowadnił, że kobiety mają większe skłonności do ulegania szatanowi. Wyraźnie sugerował, że za pośrednictwem kobiet szatan dostaje się do ludzkiego, męskiego społeczeństwa. I z tego powodu „Młot na czarownice” jest najbardziej znaną książką o wrogim nastawieniu do kobiet.

 

Moja opinia na temat lektury

                     Młot na czarownice to książka, która budzi wiele kontrowersji. Jest to typowa instrukcja , która ma nauczyć jak bronić się przed czarownicami. Metody walczenia z czarami są kuriozalne. Inkwizycja zabiła wiele niewinnych osób. Najgorzej miały kobiety, które na tamte czasy były oczytane i mądre, ale nie miały takich praw jak kobiety teraz. Dzięki tej książce możemy dowiedzieć się jak to wszystko wyglądało od „kuchni”. Po przeczytaniu Młota na czarownice naszła mnie taka refleksja: ile kobiet musiało zginąć, abyśmy my kobiet współczesne mogły się edukować, decydować o własnym losie i brać czynny udział w życiu politycznym. Bo gdybyśmy nie miały takiej wolności to czekałby na nas stos, tak jak na setki innych kobiet w czasie inkwizycji. Dziękujmy za to każdego dnia.

A Wy jakie macie refleksje po przeczytaniu Młota na czarownice?

Czekam na Wasze komentarze!

Do następnego!

 

Źródła:

  1. https://pl.wikipedia.org/wiki/Heinrich_Kramer
  2. https://pl.wikipedia.org/wiki/Jakob_Sprenger_(inkwizytor)
  3. https://historia.org.pl/2015/03/25/i-wtedy-zaplona-stosy-o-epoce-polowan-na-czarownice-wywiad/
  4. http://www.historycy.org/index.php?showtopic=38660&st=0
  5. J. Sprenger, H. Kramer: Młot na czarownice. Wydawnictwo XXL. (Wersja uwspółcześniona).

Bogurodzica

Kochani,

Bogurodzica jest najstarszym, jak i bardzo tajemniczym tekstem literackim. Możemy pokusić się o te stwierdzenie z tego względu, iż nie znamy oryginalnego przekazu tej pieśni. Nie jesteśmy wstanie określić miejsca, ani czasu powstania. Nie znamy autora tekstu. W czasach współczesnych znamy tylko dwie wersje, które różnią się od siebie. Zostały zapisane w XV wieku.                                                     Znalezione obrazy dla zapytania bogurodzica

Przekazy Bogurodzicy

Pierwszy przekaz to przekaz kcyński. Rękopis znajduje się w Bibliotece Jagiellońskiej. Obejmuje on dwie pierwsze zwrotki razem z nutami. Nie wiemy kto jest autorem tego tekstu. Tekst Bogurodzicy został zapisany na tylnej okładce kodeksu, który został sporządzony przez wikariusza z Kcyni Macieja z Grochowa. Jego praca została zakończona w święto Apostoła Tomasza, czyli 28 lipca 1407 roku. Po tej dacie kodeks został oprawiony. Kiedy została naklejona tylna wklejka, ktoś dopisał na niej nuty i dwie początkowe strofy. Możliwe, że wydarzyło się w 1408 roku, lub w 1409, albo później.

Przekaz krakowski jest drugim przekazem. Rękopis również znajduje się w Bibliotece Jagiellońskiej. Obejmuje on 13 zwrotek, ale nie zawiera linii melodycznej. Nie znamy autora. Utwór został zapisany na 87 karcie kodeksu łacińskiego. Ukończono pracę w Wigilię Niedzieli Palmowej, tj. 7 kwietnia 1408 roku.

Który przekaz jest najbliższy oryginałowi?

Przekaz kcyński jest najbliższy oryginałowi.

Inne zapisy Bogurodzicy

Bogurodzica ma dwa zapisy. Jeden z przełomu XV i XVI wieku, drugi powstał na początku XVI wieku. W 1506 roku tekst pieśni ukazał się drukiem w słynnym Statucie Jana Łaskiego Wspólny przywilej sławnego Królestwa Polskiego. W tekście widnieje informacja, że autorem dzieła jest św. Wojciech. Szybko ta teza została obalona.

Różne hipotezy chronologiczne

  1. T. Lehr – Spławiński i E. Ostrowska- uważają, że pieśń powstała dawno. Lehr- Spławiński twierdzi, że jest to 1.poł XII wieku, zaś Ostrowska XI lub XII wiek.
  2. Worończak sugeruje, że Bogurodzica powstała w połowie XIII lub 2.poł tego wieku. Nie wyklucza, również roku 1249 rok.
  3. S. Urbańczyk nie odrzuca hipotezy powstania w XIII wieku, ale składnia się do XIV wieku.
  4. Melodia pieśni jest datowana na XII lub XIII wiek.

 

Część archaiczna Bogurodzicy

Składa się z dwóch początkowych zwrotek. Jest to przekaz kcyński. Zawiera nuty. Nie jesteśmy wstanie powiedzieć, czy to kopia czy zapis pamięciowy. Była znana już wcześniej.

Wstępna apostrofa jest skierowana ku Maryji, zwanej: bogurodzicą. dziewicą, matką. Również jest nazwa zwrotami: Bogiem sławiena oraz zwolena. Słowo bogurodzica jest najstarszym słowem w pieśni. Pochodzi z języka staro-cerkiewno-słowiańskiego bogorodica. Słowo zostało zapożyczone przez Czechów. Oboczności takie jak: bogorodzica/bogurodzica zostały zanotowane w XV wieku. Rodzica Chrystusa została nazwana matką. Jest to zdrobnienie od słowa mać.

Inne określenia

Bogiem sławiena- przez Boga uwielbiona

zwolena- wybrana

Maryja- słowo wymawiane trójzgłoskowo. Jest przyjęte z łaciny i wypierała pierwotną wersję Marię (żywotna do XV wieku).

Interpretacja Bogurodzicy

Strofa pierwsza

Maryja występuje jako pośredniczka między ludem a Synem. Dwukrotnie jest nazywany Bogiem, a raz gospodzinem. Te słowo zostało wyparte wraz z rozwojem języka polskiego. Zostało zamienione na pan i bóg. Kontrowersje budzą słowa: zyszczy nam, tj. pozyskaj dla nas i spuści nam, tj. ześlij nam. Naukowcy próbują połączyć obie te prośby. Rozumiejąc je jako wołanie do Maryji, aby wybłagała u Syna łaski dla wiernych i zesłała je na ziemię.

Druga strofa

Chór wiernych zwraca się do Chrystusa, nazywanego bożycem (Syn Boga). Wyraz ten nie został w żadnym zabytku języka polskiego. Pojawia się tylko w tekście czeskim (XIV wiek). Pisarze piętnastoletni nie rozumieli znaczenia słowa, odtwarzali je w postaci bożyde. Kluczem do zrozumienia drugiej zwrotki jest początek wersu: Twego dziela KrzcicielaDziela pochodzi z języka staro-cerkiewno-słowiańskiego. Te słowo jest najbardziej archaiczne. Dla badaczy to bardzo ważne słowo do datowania Bogurodzicy. Krzciciel wskazuje na Jana Chrzciciela. W czasie lektury spotykamy trzy postacie: Maryję, Chrystusa oraz Jana Chrzciciela. Chrystus jest postacią centralną, do której ludzie zwracają się ze swoimi modlitwami. Maryja- ludzie przez nią kierują swoje intencje, aby wybłagać łaskę u Jej syna. Jan Chrzciciel do, którego ludzkość kierowała swoje modlitwy. Przez to występuje deesis ( gr. prośba, modlitwa, błaganie).

Postawa deesis

Występują trzy postacie: Chrystus, Maryja i Jan Chrzciciel. Chrystus jest sędzią i zbawicielem. Maryja jako pośredniczka między ludźmi, a Jej Synem. Jan jest sprawcą symbolicznego chrztu w Jordanie. Maria i Jan są usytuowane po obu stronach Jezusa i przyjmują pozy modlitewne. Układ rozwijał się i różnicował. W zakończeniu Bogurodzicy mieści się treść zanoszonej modlitwy do Chrystusa. Wierni błagają o dwie wartości: na świecie zbożny pobyt oraz po żywocie rajski przebyt. Jest to prośba o nagrodę doczesną i wieczną.

Kyrie eleison to część modlitwy. W liturgii średniowiecza greckie Kyrie eleison było obok hebrajskiego Alleluja zawołaniem bardzo popularnym, gdyż te zawołania były używane w różnych obrzędach.

Znalezione obrazy dla zapytania deesis

Bogurodzica była dla naszych przodków bardzo ważną pieśnią. Traktowali ją jako deklarację religijną, pieśń patriotyczną oraz hymn narodowym (pierwszy). Jan Długosz określa Bogurodzicę jako carmen patrium (pieśń ojczysta). Odśpiewana była w czasie bitwy pod Grunwaldem, za panowania Władysława Jagiełły.

Co myślicie o Bogurodzicy? Czekam na Wasze opinie w komentarzach.

Do następnego!

Deesis

Bibliografia:

  1. T. Michałowska: Średniowiecze. Wydawnictwo Naukowe PWN. Warszawa 1996.

Linki do zdjęć:

  1. Dessis http://www.swietarodzina.org.pl/?p=main&what=87
  2. Fragment Bogurodzicy http://blog.polona.pl/2017/07/jak-czytac-bogurodzice/

Recenzja książki „Nowe reguły” Catherine Hakim

Kochani,

Przychodzę do Was z nową recenzją. Zapraszam Was do przeczytania 🙂

Tytuł: Nowe reguły. Portale randkowe, romanse pozamałżeńskie i siła erotyki.

Autor: Catherine Hakim

Tłumaczenie: Krzysztof BednarekZnalezione obrazy dla zapytania nowe reguły catherine hakim

Wydawnictwo i rok wydania: Czarna Owca, 2014 rok

Ilość stron: 296

Okładka: Miękka

Fotografia książki : https://archiwum.allegro.pl/oferta/chemia-korepetycje-maturzysty-maria-urbanczyk-i5140945119.html

 

Catherine Hakim jest autorką książki Nowe reguły. Portale randkowe, romanse pozamałżeńskie i siła erotyki. Urodziła się 30 maja 1948 roku. Zajmuje się socjologią a dokładnie specjalizuje się w zatrudnianiu kobiet i ich problemach. Jej publikacje Teoria preferencji i Teoria defektów seksualnych stały się przełomem w kwestii uwłasnowolnienia współczesnych kobiet. Obecnie jest profesorem w Instytucie Badań Społeczeństwa Obywatelskiego ( Civitas). Wcześniej pracowała w brytyjskim urzędzie centralnym i była starszym pracownikiem naukowym w London School of Economics oraz w Centre for Policy Studies. Jest profesorem wizytującym w Centrum Badań Społecznych w Berlinie.[1]

Każdy z nas chociaż raz w życiu założył sobie konto na portalu randkowym, albo dla singli. Niektórzy w taki sposób szukają swoich drugich połówek, niektórzy wrażeń na jedną noc, albo po prostu przyjaciół. W czasach współczesnych jest to proces bardzo częsty ze względu na to, że Internet rozwija się w oszałamiającym tempie. Praca, szkoła, obowiązki domowe zmuszają nas do tego, abyśmy byli obecni w świecie wirtualnym. Ale czy jest to dobre dla naszych relacji z drugim człowiekiem? Czy rzeczywiście w portalach randkowych chodzi o poznanie kogoś na stałe ? A może jest powodem do tego, aby spróbować zaszaleć i poznać samego siebie do czego jesteśmy zdolni i czy mamy jeszcze jakiekolwiek hamulce.

Autorka książki próbuje nam uświadomić do czego tak naprawdę są potrzebne portale. Mianowicie jest to sposób na samotność, brak seksu w małżeńskiej alkowie, albo nasza ludzka ciekawość pcha nas do niezobowiązującego romansu, pomimo udanego życia małżeńskiego. Reklamy takich portali są bardzo przekonujące. Ich hasła przekonują potencjalnego zainteresowanego do próby założenia konta. Głównymi „klientami” są mężczyźni. Mają bardzo dobre wykształcenie, często podróżują z powodu pracy. Czują się samotni w hotelowych pokojach, albo mają wygórowane potrzeby seksualne. Niektórzy nie narzekają na seks w małżeństwie, ale chcieliby spróbować sztuki miłości z kimś innym. Kobiety zazwyczaj nie mają wygórowanych potrzeb w stosunku do mężczyzn, są to Panie samotne, które szukają poczucia bezpieczeństwa lub spełnienia swoich fantazji. Portale dla żonatych i mężatek nie pobierają opłat od Pań. Panowie muszą zapłacić za założenie konta. Jest to spowodowane dużym zainteresowaniem z ich strony.

Hakim wychodzi z założenia, że zdradę można wybaczyć. Twierdzi, że nie ma co od razu skreślać relacji z tego powodu. Skok w bok jest zazwyczaj niezobowiązujący i jest to  wina po obu stronach par. Zazwyczaj brak gorących relacji w małżeństwie, zmęczenie partnerki spowodowane macierzyństwem lub intensywna praca pcha partnerów do zdrad. Później skrzywdzone kobiety próbują odegrać się na swoich mężach i też ich zdradzają. Wtedy porachunki zostaną wyrównane. Czasem partnerzy w ogóle nie przyznają się do zdrad. Autorka podaje przykłady z życia małżeńskiego we Francji, Anglii i Włoch. W ten sposób chce nam pokazać jak w innych krajach podchodzą do instytucji małżeństwa i czy kierują się jakimiś zasadami moralnymi.

Według autorki ta książka ma pomóc zrozumieć żonom powody romansów mężów. Próbuje wytłumaczyć na czym polega taki romans. Zazwyczaj jest to fascynacja erotyczna, która motywuje do spróbowania czegoś szalonego. Hakim wskazuje jak to wygląda. Sama nazywa to Mapą drogowa romansu XXI wieku[2]. Główną taką mapą jest Internet. Daje on możliwości poznania osób z innego zakątka ziemi, intersujących się z zupełnie inną dziedziną niż my. Rozwój portali dla żonatych i zamężnych ma za zadanie zachęcać osoby  do nawiązywania romansów. Jest to skierowane dla osób, którzy pragną więcej seksu, namiętności i braku zobowiązań. Przez to mogą rozwijać swoje fantazje i nie boją się o nich otwarcie mówić. Te osoby, które nie są na tyle odważne, aby spotkać się z drugą osobą twarzą w twarz decydują się na ranki w Internecie lub cyberseks. Osoby decydujące się na wirtualne relacje seksualne chcą poznać swoje granice. Często decydują się na różnorodności seksualne takie jak seks grupowy. Inni użytkownicy poszukują bardziej perwersyjnego seksu czyli BDSM.

Nowe reguły są bardzo przydatną literaturą. Możemy pochylić się nad problem jaki dotyczy w XXI wieku. Pokazuje w jaki sposób nawiązujemy kontakty międzyludzkie przez Internet. Stajemy się kimś innym niż jesteśmy w rzeczywistości. Jesteśmy awatarami, które nie mają żadnych zahamowań, wtedy nic nas nie krępuje i mówimy otwarcie o swoich potrzebach i fantazjach.

Po zakończeniu czytania książki zastanawiałam się, czy rzeczywiście można wybaczyć romans. Doszłam do wniosku, że chyba to do końca nie jest możliwe. Wiadomo, kiedy dzieją się takie sytuacje to wina leży po obu stronach. Czasem brak rozmów w małżeństwie, zapracowanie, macierzyństwo staje się nieporozumieniem w związku. Ale, żeby od razu kogoś zdradzać? Według mnie to jest pójście na łatwiznę. Po co się starać jak mogę mieć to czego ja oczekuję, bez większego starania i zobowiązania, bo i tak dostaniemy to co chcemy. A życie nie polega na łatwiźnie tylko na ciężkiej pracy każdego dnia.

Jakie jest Wasze zdanie można wybaczyć romans nawet, jeżeli jest niezobowiązujący?

Czekam na Wasze komentarze 😊

Do następnego !

 

Za egzemplarz książki dziękuję wydawnictwu Paper Moon

Przypisy:

[1]https://translate.google.pl/translate?hl=pl&sl=en&u=https://en.wikipedia.org/wiki/Catherine_Hakim&prev=search

[2]C.Hakim. Nowe reguły. Potrale randkowe, romanse pozamałżeńskie i siła erotyki. Wydawnictwo Czarna Owca. Warszawa 2014. Tytuł został zaczerpnięty z wprowadzenia.